Oto jeden z cytatów gen. Petelickiego o GROM-ie:

“To jedyna jednostka specjalna na świecie, w której przez dwadzieścia lat, przy kilkuset operacjach bojowych, w trakcie których wykończono ponad pięciuset terrorystów, nie zginął nawet jeden żołnierz.”

http://pl.wikiquote.org/wiki/S%C5%82awomir_Petelicki

Powyższy cytat zawiera kilka implikacji.

1) Większość zamachów terrorystycznych, a zwłaszcza te największe (Nowy Jork, Pentagon, Londyn, Madryt) w komplecie są operacjami pod obcą flagą. Inscenizatorami tych zamachów są tajne służby cywilne i wojskowe krajów Zachodu rządzonych przez agenturalne wobec banksterów “rządy”.
Jeśli więc Petelicki mówi o “wykończeniu ponad pięciuset terrorystów” przez sam tylko GROM, to dwa razy w miesiącu media powinne informować o śmierci przez zastrzelenie przedstawicieli zachodnich rządów lub agentów zachodnich tajnych służb cywilnych lub wojskowych. A takich komunikatów nie słyszymy.

Prawda jest taka, że GROM morduje ludzi, którzy z terrorystami spod znaku NATO, USA, Izraela, CIA, Mossadu,  Delta Force, Sayeret Matkal czy Special Air Service, walczą.
Załgana koczownicza propaganda z bojowników o wolność robi “terrorystów”. A z terrorystów “misjonarzy pokojowo-demokratyzujących”.
Petelicki też brał czynny udział w tej koczowniczej załganej propagandzie. A dodatkowo brał udział w mordowaniu bojowników opierających się upaństwowionemu terroryzmowi żydo-Zachodu.

2) Jeśli przy wymordowaniu ponad pięciuset “terrorystów” nie zginął ani jeden funkcjonariusz z państwowego szwadronu śmierci GROM oznaczać to może, że “terroryści” są albo bezbronni, albo mordowani są z zaskoczenia, bez szans na obronę. Dlatego szwadron śmierci nie ponosi podczas mordowania tychże ludzi strat.

Czyż mordowanie z zasadzki, z zaskoczenia (być może nieuzbrojonych ludzi) jest czymś chwalebnym?
A jednak Petelicki chełpi się tym, że założony przez niego GROM “wykończył” ponad pięćset osób (średnio dwie osoby miesięcznie), nie ponosząc przy tym żadnych strat.

3) Unia Jewropejska szczyci się:

– praworządnością,
– humanitaryzmem (zniesienie kary śmierci),
– walką o prawa ludzkie i obywatelskie.

Jak się mają operacje dokonywane przynajmniej w niektórych przypadkach bez wiedzy/zgody legalnych władz państw, na terenie których GROM swoje tajne operacje przeprowadza z praworządnością i przestrzeganiem prawa międzynarodowego?

Jak się ma głoszony “humanitaryzm” Unii Jewropejskiej – np. zniesienie kary śmierci (niedawno ostro krytykowano Białoruś za wykonanie wyroków śmierci na terrorystach) z faktem, że obywatele tejże “humanitarnej” Unii Jewropejskiej dokonują bezkarnych “egzekucji”, bezkarnie mordują i jeszcze publicznie się tym chełpią?

Jak się mają prawa ludzkie i obywatelskie, o które Unia Jewropejska tak rzekomo walczy – w tym prawo do uczciwego procesu i do obrony przed sądem – z bezkarnym mordowaniem ludzi przez GROM – bez procesów, bez wyroków, bez udowodnienia mordowanym jakiejkolwiek winy?
Unia wściekle atakuje władze Białorusi i Rosji o rzekome łamanie przez ich rządy praw obywatelskich. A bezkarne mordowanie ludzi przez wojskowe szwadrony śmierci pochodzące z baraków Unii Jewropejskiej jej nie przeszkadza.

W świecie przestępczym znana jest instytucja płatnego mordercy. Płatny morderca to osobnik, który na cudze zamówienie, za pieniądze zabija kogoś, kto jemu nic nie zawinił.

GROM jest w o tyle lepszej sytuacji, że za ich zabójstwa funkcjonariuszom GROM-u nie grozi ściganie ich przez policję. Mogą mordować mając na to państwową licencję.
Za dokonywane bezprawne “egzekucje” nie tylko nie lądują w więzieniach, a jeszcze dostają ordery, odznaczenia i awanse. I są kreowani na bohaterów, obrońców demokracji, ludzi honoru.

W takim to załganym i skurwionym świecie żyjemy…opolczyk

ps.

Ciekawi mnie też, dlaczego GROM jest “pod wezwaniem” Cichociemnych?
Czyżby chodziło o zwykłych, “szeregowych” Cichociemnych, czy raczej czci się w ten sposób  pamięć najbardziej wpływowego Cichociemnego, późniejszego założyciela Grupy Bilderberga, współzałożyciela Unii Jewropejskiej, koczownika  Józefa Retingera?

Nazwanie GROM-u, szwadronu śmierci, imieniem Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej jest hańbą dla tamtych bohaterów. Tamci walczyli z okupantem niemieckim o wolną Polskę. Tak jak z okupantem NATO-wskim pod wodzą USA walczą Afgańczycy, walczyli Irakijczycy, Libijczycy i Serbowie.
Cichociemni nie napadali na obce kraje w obronie cudzych interesów.
W tej metaforze gdzie cichociemni to dzisiejsi Afgańczycy czy Irakijczycy broniący się przed obcą okupacją, GROM-owi przypada rola Einsatzkommanda (lub specjalnych oddziałów Waffen SS) do walki z afgańskimi lub irackimi “bandytami” (nazywanymi obecnie “terrorystami”). Którzy w rzeczywistości są afgańskimi czy irackimi AK-owcami, broniącymi ich ojczyzn przed  okupantami. Do których zalicza się niestety i nasz zgnojony kraj.

.

Reklamy