ChorsChors

Białobóg – Domniemany bóg dobra Słowian południowych i połabskich.

Chors – Wg Powieści dorocznej, jego posąg stał na kijowskim wzgórzu. Słowo o wyprawie Igorawspomina o kniaziu Wszesławie, który w postaci wilkołaka „nocą wielkiemu Chorsowi drogę przebiegał”. Prawdopodobnie bóg światła nocnego.
Prawdopodobną etymologię imienia tego boga należy wyprowadzać ze staroirańskiego słowa „xores” (czyt. chores) czyli „promienny”. Inna etymologia (zaproponowana przez Aleksandra Brücknera) wywodzi imię z prasłowiańskiego słowa „krst?” – „wycharsły”, „wynędzniały” znajdując w nim analogię do zmieniających się cyklicznie postaci księżyca, który chudnie.
Nie ulega wątpliwości, że Chors jest bóstwem lunarnym. W starych latopisach ruskich często pojawia się jego imię, „Słowo o wyprawie Igora” opowiada o tym jak kniaź Wszesław w nocy pokonuje dorogę z Kijowa do Tmutorakania po drodze Wielkiego Chorsa. Chors wymieniany jest też często w parze z Dadźbogiem jako Księżyc i Słońce. Określając Chorsa promiennym nie ulega wątpliwości, że chodzi o poświatę księżyca. Pośród posągów wystawionych w Kijowie przez księcia Włodzimierza znalazł się także – obok Peruna – Chors (jak informuje XI-wieczna kronika ruska).
W religiach indoeuropejskich księżyc jako element kultu pojawia się rzadko (szczególnie w Europie Zachodniej) dlatego Chorsa i kult księżyca u Słowian należy wywodzić z azjatyckiego kręgu wierzeniowego, gdzie zajmuje znaczącą pozycję. Stąd też etymologia słowiańska nie wydaje się odpowiednią, także z racji słowa „wycharsły”, które trudno zaliczyć do słów o znaczeniu kultowym.
Kult księżyca obecny był na całej słowiańszczyźnie (szczególnie wschodniej). Urzekała jego rytmika. Znikanie księżyca tłumaczono zjadaniem go przez wilkołaki, a gdy nie było go na niebie sądzono, że zatopiony był w wodzie.
Zaproponowana przez Colina Renfrew teoria rozprzestrzeniania się języków indoeuropejskich potwierdza, że wiele z wierzeń i kultów Słowian to pożyczki, przenikanie się, bądź wspólny pień mitologiczny z kręgów azjatyckich m.in.: uralskich, ugrofińskich.

Czarnobóg, Czernobóg – bóg lub demon zła i sfery podziemnej, wzmiankowany w Kronice Słowian Hemolda jako przeciwstawny bogu dobra i powodzenia. Kieruje złym losem i nieszczęściami. Uznawany za diabła władającego podziemnymi istotami demonicznymi. Jako uosobienie sił chtonicznych brał udział w stworzeniu świata.

Czarnogłowy – wspomniane w Knytlingasadze bóstwo Rugian, nazwane ich bogiem zwycięstwa. Posąg Czarnogłowego, którego oblicze zdobiły srebrne wąsy, miał zostać zniszczony dopiero w trzy lata po upadku Arkony (zdarzenie z około 1171 roku).

Dada – bóg roślin.

DadźbógDadźbóg

Dadźbóg, Dażbog, Dabog – bóg uznawany za tarczę słoneczną, zawsze otaczany wielkim szacunkiem, wymieniany w ruskich źródłach średniowiecznych. Bóstwo ognia domowego i ofiarnego, dający bogactwo. W Kronice Malali nazywany „Synem Swaroga”, jest prawdopodobnie tarczą ze złota, którą Swaróg zawiesił na niebie jako swe dzieło -syna. Utożsamiany z Chorsem i Swarożycem jako bóg Słońca i ognia. Związany jest z władzą książęcą, na co wskazuje nazwanie w Słowie o wyprawie Igora książąt ruskich „wnukami Dadźboga”. Jako Dabog -opiekun kopalń -pełni funkcje rozdawcy łask i bogactw. Wrogiem jego są żmije i wszelkie stworzenia Welesa, które wygrzewając się na słońcu, zabierają jego moc.
Skoro można założyć, że Swaróg był bogiem słońca, Dadźbogowi (Dadżbogowi, Dażbogowi) przypadłaby rola boga ognia niższego rzędu czyli ognia ofiarnego i domowego. Przyjmując ponadto synowski charakter Dadźboga wobec Swaroga, wynikałoby, że Dadźbóg i Swarożyc to bóstwa identyczne. Pochodzenie imienia jest kolejnym dowodem stwierdzającym powyższe założenia. Słowiański czasownik „dati” – „dawać” i końcówka „-bóg” („-bog?”) określa Dadźboga jako tego, co rozdaje. Ta etymologia wskazywałaby na funkcje bliskie ognisku domowemu, bliskie ludziom czyli funkcje ogniowe niższego rzędu. Kult ognia przetrwał na Słowiańszczyźnie do progu czasów nowożytnych, płomyk palący się w domu otaczany był szczególnym szacunkiem. Do celów rytualnych ogień niecony był tylko według prastarych zwyczajów – przez pocieranie dwóch drewienek. Motyw obrzędowości z towarzyszeniem ognia nie był właściwy wyłącznie Swarożycowi, ogień obecny był podczas praktyk ofiarniczych składanych m.in. Perunowi, Welesowi i innym.
Przeszkodą staje się jednak znany w mitologii bałtyjskiej mit mówiący o tym, że bóg ognia i kowalstwa wykuł słońce i umieścił na niebie (bóg ognia jest tu ojcem boga słońca, podobny przypadek występuje w mitologii greckiej).
Na Połabiu Swarożyc przybrał cechy bóstwa wojennego. Informuje o tym Thietmar z Mersemburga opisując świątynię słowiańską w Radogoszczy w roku 1018. Kilkadziesiąt lat później Adam z Bremy w swojej kronice nadał Swarożycowi imię Radogost – prawdopodobnie został zregionalizowany i dostosowany do potrzeb plemion Federacji Wieleckiej, walczących o utrzymanie suwerenności politycznej i religijnej.
Należy przyjąć, że Swaróg jest bogiem słońca i ojcem Dadźboga czyli Swrożyca – boga ognia ofiarnegob i domowego. Swaróg – Dadźbóg jest jedynym przypadkiem w mitologii słowiańskiej, gdzie określony jest stopień pokrewieństwa między bóstwami (wątek teogoniczny).

German – bóstwo zapewne chtoniczne, znane wśród Serbów i Bułgarów.

JarowitJarowit

Jarowit – bóg Słowian połabskich, czczone w Hobolinie (gb. Havelberg, daw. NRD) i Wołogoszczy (ob. Volgast, daw. NRD), gdzie w świątyni wisiała poświęcona mu tarcza. uważany za bóstwo wojny, o cechach solarnych, prawdopodobnie związany z płodnością. Utożsamiano go z Jaryłą, znanym z folkloru białoruskiego, uosobieniem sił młodości i płodności w postaci młodzieńca w białych szatach i na białym koniu.Przedstawiany z pozłacaną tarczą, w jednej ręce trzymać miał głowę ludzką, znak ustępującego starego roku -Starego Jaryły, w drugiej kłos żyta. Jego święto przypadało na 27 kwietnia.

Jaryło, Jarun – wschodniosłowiańskie bóstwo przyrody, uznawany także za boga miłości i płodności. Miał też niejasny związek ze Słońcem lub też światłem słonecznym. Jaryło zabiegał o względy Mokosz, bogini zajęć kobiecych: strzyżenia owiec i przędzenia lnu oraz aktywności seksualnej i służącej Wilgotnej Matki Ziemi. Jaryło postanowił przyodziać swoją wybrankę w oceany, morza, rzeki, jeziora i wszystkie rośliny. Wspólnie Mokosz i Jaryło stworzyli wszystkie stworzenia zamieszkujące niebo i ziemię, w tym także ludzi.

Jessa – w mitologii słowiańskiej był odpowiednikiem rzymskiego Jowisza w stworzonym przez Jana Długosza (w jego dziele „Historia Polonica”) polskim panteonie pogańskim.

Lelum Polelum – pseudobóstwa opisane jako bracia-bliźniacy, synowie Łady, identyfikowani z gwiazdozbiorem Bliźniąt.

Nyja – bóg świata podziemnego w stworzonym przez Jana Długosza polskim panteonie pogańskim. Nyja był odpowiednikiem rzymskiego Plutona. Świątynia Nyji miała stać w Gnieźnie. Imię Nyja można wiązać z nawiami.

Perepłut – bóstwo wodne. Imię tego bóstwa najłatwiej związać z prasłowiańskim słowem „pluti” – „płynąć”. Nie ma wielu informacji na temat Perepłuta, jednak na podstawie istniejących należy przyjąć, że miał charakter akwatyczny. Pomimo staroruskiego opisu obrzędu magicznego, którym zdobywano sobie jego przychylność trudno stwierdzić, że Perepłut zaliczany był do rzędu bóstw. Należy przyjąć, iż był to demon wodny. Zdaniem niektórych slawistów Perepłut jest średniowiecznym imieniem Siemargła. Wreszcie można założyć, że wraz z nadejściem chrześcijaństwa bóstwo straciło swoje znaczenie i stało się demonem.

PerunPerun

Perkun – był personifikacją pioruna, bóg nieba i zjawisk atmosferycznych, u innych odpowiednik Peruna.

Perun – bóg burzy i gromu, atmosferyczne bóstwo odpowiadające indoeuropejskiemu Gromowładcy. Perun opiekował się warstwą rycerską i pilnował przestrzegania przysiąg. Zgodnie z rekonstrukcjami przeciwstawiany był mu Weles jak władca chtoniczny. Ich współdziałanie miało stworzyć świat, w micie południowosłowiańskim Perun (Bóg) zstąpił na pierwotne wody, gdzie spotkał Welesa (Diabła) i wysłał go na dno wód po garść mułu. Po powstaniu ziemi i człowieka Perun stoczył walkę z Welesem, w której dosiadł konia lub rydwanu, posługując się swą bronią -piorunami i ciskanymi głazami -dla uwolnienia wód, czy też porwanej żony, i pobudzenia kosmicznej płodności. W folklorze utożsamiano go z św. Eliaszem walczącym piorunami z diabłami.
Najbardziej prawdopodobną etymologią imienia bóstwa jest temat „*per-” i końcówka „-un”. Prasłowiański rdzeń „*per-” jest źródłosłowem wyrazów „prać” w polskim znaczeniu „bić”, „uderzać”. Chociaż z racji pełnionej funkcji Perun jednoznacznie kojarzony jest z piorunem, pochodzenie tego słowa (znanego w tym brzmieniu tylko w języku polskim) jest wynikiem jego laicyzacji tzn. imię bóstwa stało się określeniem zjawiska atmosferycznego, jeszcze niedawno okrzyk „do pioruna!” odczuwany był jako przekleństwo.
Druga etymologia opiera się na ogólnoindoeuropejskim rdzeniu „querk-” dającym początek słowom takim jak: „dąb”, „las”, „kamień” (czyli określeniom o znaczeniu mitologicznym). Słowiański i bałtyjski temat „perk-” jest wynikiem przesunięcia dźwiękowego lub zmianą głoski wynikającą z mitologicznego tabu zabraniającego wymawiania imienia boga w jego właściwej formie. W mitologii bałtyjskiej znane jest bóstwo Perkun o kompetencjach Peruna. Poparciem dla etymologii drugiej wydaje się być fakt, że kult drzew, w szczególności dębów, był bardzo popularny w całej Europie w czasach przedchrześcijańskich i późniejszych. Czczone drzewa były bezwzględnie chronione przed ścięciem, przy nich odbywały się obrzędy kultowe; wiele drzew trafionych piorunem zyskiwało miano „drzew piorunowych” zwiększając stopień swojej sakralizacji.
Niezwykłość zjawiska atmosferycznego jakim jest burza, budziła w umysłach wielkość boga, który był z nią kojarzony. Średniowieczne teksty przytaczają opisy mówiące o tym, że świętością było otaczane miejsce, w które uderzył piorun. Sądzono też, że człowiek rażony piorunem został doceniony przez boga; a spożycie popiołu z miejsca uderzenia pioruna dawało długowieczność. W polskim folklorze do niedawna istniał zwyczaj uderzania się małym kamykiem w głowę podczas pierwszej wiosennej burzy.
Wiele informacji dotyczących Peruna pochodzi z latopisów ruskich. Najstarszy z nich (zredagowany w X w.) opisuje jak książę kijowski Włodzimierz (980-1015) wystawił przed swą siedzibą posągi. „I wystawił posągi poza grodem: Peruna, o złotym wąsie i srebrnej głowie; Chorsa, Dadźboga, Strzyboga, Siemargła, Mokosz”. Ten sam latopis w innym miejscu ukazuje moment przyjęcia przez Włodzimierza chrześcijaństwa w 988 r. i likwidacji tych posągów: „Kazał powywracać bałwany”, Perun miał być wleczony do rzeki i wrzucony do niej, aby odpłynął.
Wiele kolejnych dowodów czci Peruna przynoszą określenia toponomastyczne (miejscowości, gór, lasów) z całej Słowiańszczyzny oraz północno-wschodnich terenów Niemiec.
Także na polu archeologicznym można odnaleźć ślady Peruna. Najsłynniejsza, odkryta przez archeologów, świątynią Peruna znajduje się w Nowogrodzie Wielkim. Miejsce kultu otoczone było kręgiem o średnicy ok. 33 m. Wewnątrz kręgu znaleziono fragmenty kamiennego cokołu i posągu, który był na nim osadzony.
Bóstwo piorunowe pojawia się w podaniach ludowych. Szczególnie częsty jest motyw walki Peruna i smoka lub żmija (istot demonicznych próbujących zakłócić ład świata). Opowieści zebrane z różnych miejsc Słowiańszczyzny różnią się od siebie, ale ogólne motywy i charakter pozostaje ten sam. Podania zawierają w sobie wiele symboliki mitologicznej np.: drzewo, nad którym znajdują się bogowie; korzenie drzewa, w których chroni się przeciwnik; konary drzewa skierowane w cztery strony świata; siedzą na nich zazwyczaj trzy ptaki. Mit z motywem walki sprowadza się do tezy, że bóg piorunów może zniszczyć smoka wszędzie lecz nie wtedy, gdy ten ukryje się pod wodą.
Warto zwrócić uwagę na atrybut Peruna, jest nim młot – wyraz wywodzący się z ogólnoindoeuropejskiego praleksykonu oznaczającego „broń”. Część badaczy sugeruje, że młot jako atrybut boga piorunów wskazuje także na jego wojenny charakter, i przyjmuje ten fakt jako przejęcie wikińskich elementów mitologicznych (Thor – bóg wojny i piorunów, wyposażony w młot Mjölnir) w czasach, gdy Wikingowie oddziaływali gospodarczo i politycznie na północne tereny Rusi (X w.). Twierdzenie to ma raczej kruchą podstawę i należy przyjmować, że Perun przybrał cechy wojenne w czasach tworzenia się wczesnofeudalnego państwa ruskiego z silną pozycją wojów. Podobnie w XI w. na Połabiu – jedynym ówcześnie pogańskim skrawku Słowiańszczyzny Perun nabył cech militarnych. Objawia się on tam pod różnymi postaciami, oto one:

– Świętowit – czczony w Arkonie, o którym dowiadujemy się z relacji Sakso-Gramatyka. Poświadczony jest on także w rzemiośle artystycznym jako bóstwo czterotwarzowe. Imię pochodzi ze złożenia słów „svęt-” oznaczającego rozdawanie mocy magicznej oraz „*vit -” „pan”.
– Jarowit – czczony we Włodogoszczy („jar-” – „siła”), znany także pod nazwą Jaryło.
– Rujewit – informacji na temat tego bóstwa dostarczają duńskie teksty źródłowe. Czczony był w Gardźcu, jego posąg zniszczony został przez biskupa z Roskilde w 1168 r. podczas najazdu duńskiego. Przyjmuje się, że Rujewit znaczy tyle co Pan Rugii.

Plemiona połabskie znajdując się w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa zalewem chrześcijaństwa zmieniały swoje podejście do czczonych bóstw przypisując im wiele cech wojennych i dostosowując je do aktualnych potrzeb. W obrzędach magicznych im przypisywano powodzenie wypraw militarnych.
Folklor południowosłowiański wspomina o żeńskim imieniu PERPERUNA. Pojawia się tu nierzadki w mitologiach indoeuropejskich zabieg podwajania brzmienia tematu imienia. Perperuna kojarzona jest jednoznacznie z opadami, jej kult silny był w czasie suszy. Słowiańszczyzna zachodnia ani wschodnia nie zna tego imienia. Nie jest jasne czy Perperunę należy traktować jako towarzyszkę Peruna; chociaż za związkiem tych bóstw przemawia fakt, że w sensie mitologicznym pioruny, niebo i opady tworzą harmonijną całość uzupełniając się.

Pogwizd – bóg wiatru.

Porewit, Porenut, Rujewit – trójca bóstw Słowian połabskich. Wyobrażane w postaci posągów o 4, 5 i 7 twarzach, prawdopodobnie podległe Świętowidowi. Uznawane za hipostazy Peruna, wyobrażane w postaci jego syna. Siedmiogłowy Rujewit miał mieć 8 mieczy, poświęcone mu były jaskółki jako ptaki wiosny, co wyznacza jego funkcje wojenne i płodnościowe, Porewit byłby opiekunem siły życiowej, a Porenut bóstwem atmosferycznym.

Prowe – bóstwo połabskie o niejasnym charakterze, wspomniane w Kronice Słowian Hemolda. Uznano go za przekręcenie imienia Peruna, ew. ucieleśnienie prawa i prawości, strażnika sadów lub też bóstwo płodności, niewidzialne, mieszkające w lasach.

Radogost – bóg ognia, płodów rolnych i gościnności.

Rgiel i Siem – domniemane bóstwo lub bóstwa opiekujące się życiem rodzinnym i wegetacją. Interpretowane również jako Raróg, ptakokształtny opiekun zagrody przed wężowymi demonami. Według innych wersji, duch roślinności.

Rod – bóstwo ludzkiego losu, opiekun ogniska domowego. Pochodzenie imienia Rod, zdaniem Emila Benveniste’a, należy wywodzić ze słowiańskiego czasownika „roditi”, który dzisiaj dał początek wyrazom „rodzić”, „ród”, „plemię”.
Według zapisów ruskich Rod wymieniany jest zazwyczaj razem z Rodzanicami (istotami żeńskimi, najczęściej trzema). W kompetencji Roda leżało rozstrzyganie losu dziecka w pierwszą noc po urodzeniu. Teksty źródłowe wspominają o tradycji zostawiania Rodzanicom na noc: chleba i mleka.
Obecny folklor słowiański nie zna imienia Roda ani Rodzanic (poza Bałkanami, gdzie pojawiają się Rozenice). U Czechów znana jest Sudička, w Słowenii – Sojenica (etymologia obydwu imion wiąże się ze słowem „soditi” – „sądzić”), w ludowych przyśpiewkach bułgarskich mowa jest o trzech Narečnicach. Wszystkie przytoczone tu istoty są duchami (demonami) czuwającymi nad losem człowieka, opiekującymi się dobytkiem, domem.
Prawdopodobnie Dola (o której wspominają ruskie latopisy) jest wcieleniem Roda. Zabiegano o jej życzliwość, miało to w efekcie przynieść szczęśliwe życie, urodzaj, jej opiekę nad dziećmi i domem.
Pozostaje jeszcze aspekt, który pojawia się w staroruskim tekście „Słowo św. Grzegorza o bałwochwalstwie”, a kwestionowany jest przez wielu badaczy. Opisany jest w nim proces wskazujący, że Słowianie najpierw czcili bereginie i upiory, potem Roda i Rodzanice, następnie Peruna, aby w następnym okresie przyjąć chrześcijaństwo.
Rod jako bóstwo domowe mógłby zająć miejsce w funkcji trzeciej układu dumézilowskiego.

Rujewit – bóg o siedmiu twarzach, posiadał cechy wojskowe.

Siem – bóstwo opiekuńcze życia rodzinnego.

Siemargł – opiekun roślin i mitycznego drzewa życia. Funkcja, którą pełnił Siemargł nie jest dzisiaj jasna. Wśród wielu hipotez najbardziej przejrzystą wydaje się być hipoteza kojarząca Siemargła z irańskim Simorgiem. Znany w kulturze irańskiej Simorg był opiekunem roślin, przedstawiany jako półpies-półptak przejęty został przez Słowian prawdopodobnie na początku naszej ery. Na Rusi, w średniowieczu, skrzydlaty pies cieszył się dużym powodzeniem w rzemiośle artystycznym, a do folkloru wszedł jako Paskudź. Często przedstawiany jako stróż mitycznego drzewa życia.
Inna hipoteza mówi, za „Słowem Christolubca”, że istniały dwa bóstwa Siem i Rgieł. Etymologię pierwszego imienia należy (wg Brüknera) upatrywać w słowie „?????” – „rodzina”, drugiego w słowie „reż” – „żyto”. Przyporządkowano im opiekę nad gospodarstwem, zbożem, bydłem, ludźmi.
Chociaż Siemargł zaliczony został do szeregu bóstw włodzimierzowych, istnieje wątpliwość czy zaliczyć go do rzędu bóstw niezależnych, czy upatrywać w nim demona. Fakt przedstawiania go w charakterze zoomorficznym skłania raczej do drugiej możliwości.
Zdaniem Borysa Rybakowa Siemargłowi należy przypisać funkcję opiekuńczą nad roślinami i mitologicznym drzewem życia, którego był jednocześnie najwyższym strażnikiem. Istnienie takiego drzewa w wyobrażeniach mitycznych jest wśród Słowian potwierdzone strzępami wiadomości (brak na jego temat konkretnych informacji). Zasięg drzewa życia jest ogólnoindoeuropejski (np.: Ygdrasill w mitologii skandynawskiej).

Starzbóg – bóg wymieniany w Powieści dorocznej, zaś w Słowie o wyprawie Igora -ojciec wiatrów. Interpretowany jako bóg żywiołu powietrza, groźny i niszczący bóg wojny, ew. opiekun siewu i rozdawca bogactw.

Strzybóg, Stribogь) – bóg wiatrów. Prawdopodobnie Strzybóg był bóstwem wiatrów. Kroniki ruskie z X i XI w. nazywają wiatry „stribożymi wnukami”. Etymologię imienia należy wyprowadzić ze słowiańskiego rdzenia „stri-„, który wywodzi się z indoeuropejskiego „*ster-” co znaczy „rozsiewać”, „rozdawać”. Choć najwięcej śladów kultu Strzyboga znajduje się na Rusi, istnieje wiele nazw miejscowych świadczących o ogólnosłowiańskim znaczeniu tego bóstwa.
W folklorze słowiańskim rozróżniano wiatry dobre oraz wiatry złe – przeciwko którym wymawiano zaklęcia, wzywano pioruny. Wiatry zasadniczo pojmowane były jako demony polne.
Latopis ruski z XII w. Wymienia Strzyboga wśród pocztu bóstw, które Włodzimierz wystawił przed grodem kijowskim.

Swarożyc – bóg słońca, ognia ofiarnego i domowego. Jest synem Swaroga, utożsamiany ze Słońcem, Dadźbogiem, albo jego imie jest zdrobnieniem Swaroga. Wyruszając na wojnę ze swym ludem ubrany był w hełm z kogutem na szczycie i pancerz z wizerunkiem głowy byka. Posiadał konia czarnej maści, który służył kapłanom do wróżb. W jeziorze przy jego świątyni miał ukazywać się odyniec (Inog), który przepowiadał wojęe. Swarożycowi jako ogniu powierzano ofiary i zmarłych, lękano się go skalać i zanieczyścić, gdyż obrażony bóg mógł straszliwie się zemścić i zesłać pożar lub piorun.

Swaróg, Swarog – bóg nieba i ognia niebiańskiego -Słońca, oraz ognia ziemskiego, główny bóg rządzący przyrodą i społeczeństwem. Opisany w Kronice Malali i Powieści dorocznej jako władca Egiptu i prawodawca, utożsamiany z greckim Hefajstosem, ojciec Dadźboga. Swarog jest panem ognia i mistrzem kowalskim, wynalazcą żelaza, a zarazem sakralnym władcą zapewniającym ład kosmiczny i porządek społeczny. Wprowadza prawa (monogamie). Rekonstruuje się go jako wielkiego kowala kosmosu, który wykuł kleszcze, pierwszą broń oraz złotą tarcze solarną zawieszoną na niebie jako jego dzieło (syn). Jest też ojcem lub hipostazą boga ognia, Swarożyca. Gdy mróz i śnieg oziebiają tarczę słoneczną, przegania je piorunem pierwszej wiosennej burzy, a sam znowu rozpala w ogniu swej kuźni Słońce.
Etymologia imienia Swaróg też nie jest do końca przejrzysta. Zdaniem Urbańczyka i Jakobsona jego pochodzenie należy czerpać z irańskiego źródłosłowu; „xwar” (czyt. chwar) – „słońce”, „blask”, poprzez przeniesienie lingwistyczne pierwszej głoski otrzymujemy imię Swaróg.
Mglista jest relacja między Swarogiem, Swarożycem. Końcówka „-ic” sugeruje synowski charakter Swarożyca wobec Swaroga, na co jest też potwierdzenie w niektórych latopisach ruskich. Niemniej jednak określenie Swarożyc może oznaczać „małego Swaroga”.

Swantewit – bóg wojny.

ŚwiętowitŚwiętowit

Świętowit, Światowit, Swantowit – połabski bóg wojny, niewłaściwie – Światowid. Przedstawiany jako czterogłowy, w reku trzymał róg, który wypełniano miodem przy wróżbach obfitości. Jego atrybutami były miecz, proporzec, bojowe stanice, zwłaszcza znak orła i włócznia. Jego kolor to czerwień. Miał świętego białego konia, którego nikt poza nim i jego kapłanem nie śmiał dosiadac. Koń ten był zwierzęciem wróżebnym. Kiedy miano decydować o wyprawie wojennej, pokoju czy trasie pochodu, prowadzono konia między włóczniami, jeśli którąś potrącił prawym kopytem, wróżba była zła. Jeśli lewym -dobra. Nocami dosiadał go Świętowit by cwałować po lasach i parowach, widziano go też na czele wojsk walczącego z wrogami.
Saks Gramatyk tak opisuje posąg bóstwa: „(Posąg) przewyższający wielkością wszelkie rozmiary ciała ludzkiego, rażący czterema głowami i tyluż szyjami; dwie w przód, dwie w tył patrzyły, jedna głowa na prawo, druga na lewo. Wąs był tak ogolony, a głowa tak przystrzyżona, że umyślnie wyraził artysta figurę u Rugian zwyczajną. W prawej ręce trzymał róg urobiony z wszelakiego kruszcu, który kapłan świadomy obrzędu dorocznie winem nalewał, aby móc z płynu wróżyć o urodzaju przyszłego roku. Lewe ramię opierało się o bok niby zgięciem. Suknia posągu sięgała goleni, z drzewa innego urobionych, a tak nieznacznie w kolana wpojonych, żeś tylko przy starannych oględzinach dojrzał miejsce znitowania. Nogi spoczywały na ziemi, gdyż sama podstawa była w ziemi ukryta”.

Trojan – bóstwo słabo poświadczone na Rusi. Działania Trojana- w nieokreślonej jednak dziedzinie- opisują trzy źródła staroruskie. Na podstawie dwóch z nich sądzi się, że Słowianie przejęli od jakiegoś ludu bałkańskiego rzymski kult cesarza Trajana. Trzeci, „Słowo o Wyprawie Igora”, mówi, że Trojan, w jakiejś postaci- jednak nie cesarza, tylko jakiegoś troistego bóstwa- był przedmiotem czci. Trojan może być bóstwem o charakterze chtonicznym, na co wskazuje fakt, że „…bał się słońca mityczny, serbski car Trojan”. Na Bałkanach była to nocna zmora z woskowymi skrzydłami lub kozimi uszami. Zwany był też „carem wszystkich ludzi i bydła”. Nazwa Trojan, szeroko poświadczona w słowiańskim nazewnictwie osób i miejscowości, ma zupełnie rodzimą budowę, a w swym mitologicznym zastosowaniu mogłaby odzwierciedlać jeszcze jedno wcielenie Welesa.

Trzygłów, Trygław – bóg połabski o solarnym charakterze. Miał posiadać władzę nad sztormami oraz czarnego wróźebnego konia. Przedstawiany pod postacią zdobionego srebrem i złotem trzygłowego posągu, symbolu władzy nad 3 świątyniami: niebem, ziemią i podziemiami. Oczy miał zasłonięte złotą zasłoną, by nie widzieć grzechów ludzi. Do jego centralnej roli w strukturze kosmicznej nawiązuje pojęcie góry -osi kosmicznej wyłonionej z wód chaosu.

Weles, Wołos – związany ze sferą chtoniczną bóg słowiański ( znany w folklorze kaszubskim ), opiekujący się płodnością pól i zmarłymi. Bóg wiedzy magicznej, przysięgii, zaświatów i podziemia. Na Rusi jest jednym z 3 wielkich bogów, prawdopodobnie przeciwnikiem Peruna, u zachodnich Słowian -synonimem Diabła. Przyjmował postać czarnego, kudłatego kozła i wszelkiego dzikiego zwierzęcia. Bywał także starcem z długą, siwą lub żółtawą brodą, którą potem na Rusi przejął św. Mikołaj: ostatni pęk kłosów pozostały na zżętym polu nazywano brodą Welesa lub Mikuły. Weles jest prawdopodobnie władcą zaświatów (Nawi), opiekunem dusz zmarłych i bogiem śmierci. Mieszka w bagnie w samym sercu Nawi, gdzie zasiada na złotym tronie u korzeni drzewa kosmicznego. Jest też strażnikiem skarbów, zwłaszcza pokładów złota, przeciwstawianego żelazu Peruna. W Nawi jego zajęciem jest wypasanie bydła – dusz ludzkich na rajskich łąkach. W rekonstruowanym micie słowiańskim Weles ukradł bydło płodności, krowy – chmury, i stoczył o nie walkę z Perunem lub jego synem Ilia. Pokonany spadł na ziemię, a na czole zrobiło mu się żółte znamie. Jako strażnik przysiąg jest też władcą zarazy i chorób. Ojciec gwiazd konstelacji Plejad.
Istnienie dwóch form imienia tego boga do dzisiaj pozostaje niewyjaśnione. Spośród kilku proponowanych etymologii próbujących objaśnić to imię, część opiera się na temacie „*vel-„, część na temacie „*vol-„.
Najbardziej trafne wydają się być przypuszczenia Romana Jakobsona, który imię Weles wyprowadza z rdzenia „*vel-” wyrażającego „wzrok”, „spojrzenie”, „jasnowidzenie”. Ogólnoindoeuropejski zasięg tego rdzenia ma potwierdzenie w imionach bóstw indyjskich i bałtyjskich mających kompetencje zbliżone do słowiańskiego Welesa. Na tej podstawie można snuć dalsze sugestie kierujące mitologię słowiańską w stronę azjatyckich kręgów wierzeniowych.
Obecność Welesa jest dobrze poświadczona w starych tekstach źródłowych z Rusi. O randze tego bóstwa świadczy m.in. to, że prawie zawsze wymieniany jest w parze z Perunem oraz to, że przy wyliczaniu większej ilości bóstw Wołos wymieniany jest jako drugi (tuż za Perunem). Latopisy często określają Welesa jako „boga bydła”, lecz nie należy upatrywać w nim bóstwa z funkcjami gospodarskimi, jak wcześniej przyjmował Władymir Toporow.
„Powieść doroczna” przytacza fakt zbiorowej przysięgi po podpisaniu umów bizantyjsko-ruskich. Zbiorowo przysięgano (społeczeństwo) na Welesa, natomiast wojowie przysięgali na Peruna (ok. 971 r.). Dalszy komentarz dotyczy krzywoprzysięzców: „Ci co zawiodą przysięgę zostaną wyzłoceni jak złoto oraz rozsiekani własną bronią”. Druga możliwość jest właściwa Perunowi (o czym wiadomo także z wcześniejszych zapisów dotyczących przysięgi na Peruna pod rokiem 944). „Wyzłocenie” przypisywane Welesowi dziś tłumaczy się jako gruźlicę gruczołów chłonnych powodujących żółtaczkę. Jasne staje się też określenie „bóg bydła”. Według bałtyjskiego i słowiańskiego zwyczaju podczas ważnego zaprzysięgania rytualnie zabijano byka i wspólnie mazano sobie dłonie i twarz jego krwią.
Powieść „Słowo o wyprawie Igora” określa poetów jako „welesowe wnuczęta”. Można przyjąć tę sugestie i rozszerzyć kompetencje Wołosa także na funkcję opiekuńczą wobec wieszczów.
Weles miał też cechy bóstwa chtonicznego. Jego związek z królestwem zmarłych wyprowadza się z faktu, iż inne bliskoznaczne bóstwa: indyjski Waruna i bałtyjski Velinas też miały charakter chtoniczny. Kolejnym dowodem jest znany niegdyś (jeszcze w XVIII w.) w Czechach demon Veles mający powiązania pozagrobowe. Można domniemać, że chodzi o boga Welesa, który wraz z nadejściem chrześcijaństwa zszedł do sfery demonologicznej i pozostał w tej formie w ludowym folklorze. Zaświaty, przez dawnych Słowian, zwane były Nawie. Sądzono, że znajdują się za rzeką, przez którą przewozi się duszę łódką. Wśród Słowian tradycyjny był obrzęd ciałopalenia. Pochówki były nieliczne, prawdopodobnie pod wpływem przenikania kultury Awarskiej na ziemie słowiańskie. Oficjalnie grzebanie zmarłych nadeszło wraz z chrześcijaństwem. Nazwa Nawie pochodzi z prasłowiańskiego wyrazu „nav?” oznaczającego duszę zmarłego.
Wiekszość uczonych nie ma wątpliwości, że Wołos jest bóstwem naczelnym, a kompetencje mu przypisywane w pełni odpowiadają warunkom funkcji trzeciej w układzie Dumézila (władza prawna i magiczna). Należy odrzucić twierdzenie Toprowa klasyfikujące Welesa w funkcji trzeciej sugerując się określeniem „bóg bydła” i wyprowadzając imię z wyrazu „*volst?” czyli „pan”, „włodarz”. Zasięg Welesa jest ogólnosłowiański, najwięcej dowodów toponomastycznych pochodzi z Rusi i Bałkanów. Prawdopodobnie Trzygłów (Triglav) czczony w Szczecinie i Brennie w XII w. utożsamiany jest z Wołosem. Bóstwo to przybrało cechy wojenne tak jak Rujewit, Świętowit; posiadło zregionalizowane imię.

Reklamy