Boers – pierwszy holocaust ubiegłego stulecia.

Dodaj komentarz

Był to rok 1652, kiedy Holenderska Wschodnioindyjska Spółka wysłała w okolice Przylądka Dobrej Nadziei Jana van Riebeeck, w celu założenia tam bazy zaopatrzeniowej, która miała obsługiwać statki płynące do i z Azji. I takie były początki kraju, znanego dziś jako Południowa Afryka. Zanim jednak do tego doszło, kraj ten przechodził doprawdy zmienne koleje losu, wyznaczane przez ogromny trud, niemalże ponad ludzkie siły, heroizm na polach bitew, niezłomność w dążeniu do raz wyznaczonego celu, wierność i wiarę ale także zdradę oraz bezbrzeżne cierpienia i śmierć w obozach eksterminacyjnych.

 

Wkrótce po założeniu bazy zaopatrzeniowej, Holenderski rząd rozpoczął akcję zachęcającą młodych mężczyzn do osiedlania się w Afryce, głównie w celu rozpoczęcia produkcji rolnej na większą skalę. Orędzie najwyższej instancji Holandii nie pozostało bez echa a wkrótce dołączyli do nowych imigrantów także i Niemcy, i to w znacznych liczbach, bowiem ulubioną rozrywką Germanów w domu były wieczne wojny. No i jak sąsiedzi nie chcieli już się z nimi bić to zawsze można było wyrzynać się pod własnym dachem. A ponieważ Francuzi też mieli swoje problemy, głównie w postaci mordowania Hugenotów (protestantów) to i przedstawiciele tej nacji również postanowili szukać szczęścia w Afryce, byle dalej od europejskich szaleństw. I w ten to oto sposób powstało miasto Kapsztad jako centrum rolniczego zagłębia, położonego na południowym cyplu Afryki.

W miarę zwiększania się liczby osadników, tereny zajmowane pod uprawę rolną stopniowo przesuwały się na wschód, co prędzej czy później musiało doprowadzić do konfliktu z rdzenną, czarnoskórą ludnością. I rzeczywiście, pierwsze starcia zaczęły się około 1770 roku, choć było to prawie 120 lat po okresie pierwszych osadników. Wtedy to biali koloniści starli się z dużym plemieniem Xhosa, które z jakiegoś powodu stopniowo przesuwało się na południe Afryki. Sam fakt zbrojnych konfliktów jak i stale zwiększająca się liczba białych osadników, wkrótce spowodowały poszukiwanie własnej tożsamości narodowej. Co prawda Europa była już daleko, tak w pamięci jak i w rzeczywistości, niemniej stary język holenderski wciąż dominował i stąd nazwa nowej nacji: „Boer” (Bur) co znaczy „rolnik”.

Pod koniec XVIII, jak wszyscy wiedzą ale przypomnijmy jeszcze raz, Europa pogrążyła się w nowym konflikcie, znanym jako wojny Napoleońskie. Wielka Brytania w obawie, iż Holendrzy przekażą afrykańską kolonię Francji i tym samym zacisną ekonomiczną pętlę na jej gardle, zajęła zbrojnie Kapsztad w 1795 roku. Co prawda wojska Jego Królewskiej Mości wkrótce wycofały się dobrowolnie ale już w 1806 roku powróciły i to na stałe. Po Waterloo i klęsce Francji, Wielka Brytania zaproponowała Holandii 6 milionów funtów za Kapsztad i okolice, co nawet wtedy było sumą śmiesznie niską ale zawsze to było coś zamiast niczego tym bardziej, że praktycznie i tak już Anglicy okupowali tamte tereny. Poza tym spierać się z taką potęgą jak Wielka Brytania nie było zdrowo to i targ został ubity, to znaczy Kapsztad wszedł w skład tzw. Commonwealth.

Na zmiany administracyjne nie trzeba było długo czekać; oficjalnym językiem zaczął być Angielski, prawo takież, podatki rygorystycznie ściągane a i typowa arogancja wyspiarzy nie przysparzała im zbyt wielu kibiców. Na górę tego, już w pierwszym roku brytyjskiego zarządzania, do kolonii przybyło 3 000 nowych osadników co zwiększyło z dnia na dzień zasób ludności o około 12 procent. W świetle tego wszystkiego, poczynając od 1836 roku około 15 000 Boers spakowało dobytek na wozy i rozpoczęło tzw. Wielką Wędrówkę w głąb lądu, byle dalej od Anglików i ich rujnujących podatków. Pierwsze podejścia Burów do samodzielności nie były udane. Woły przy wozach nie wytrzymywały trudów pokonywania górskich bezdroży, malaria i tubylcy dziesiątkowali pionierów a poza tym wszyscy przymierali głodem. Ci, którzy przeszli, w większości zostali zmasakrowani przez waleczne i liczne plemię Zulusów.

Kiedy wieść o masakrze farmerów dotarła do Kapsztadu, biali bracia Burów nie wahali się ani chwili. Wkrótce 451, dobrze uzbrojonych mężczyzn, wyruszyło do Natal by pomścić męczeńską śmierć pobratymców. Przez sześć dni toczyły się nierozstrzygnięte potyczki, kiedy w końcu Burowie rozbili obóz nad rzeką. Miejsce było wyśmienicie wybrane, na wzgórzu, z tyłu szeroka rzeka zaś przód zabezpieczały wozy, zatoczone w krąg. Następnego dnia, o świcie, Zulusi zaatakowali obóz, prawdopodobnie w liczbie pomiędzy 20 do 30 tysięcy wojowników. Bitwa trwała bez przerwy przez cały dzień. Pod koniec dnia, 150 Boerów szarżowało na kilka tysięcy Zulusów bo tylko tyle zostało z ich głównych sił. Skończyło się na tym, że nie znający dotąd strachu czarni wojownicy uciekali przed garstką białych żołnierzy. I tak właśnie narodziła się Wolna Republika Boerów – Natal.

Niestety, ciężko wywalczona i wypracowana arkadia Burów nie trwała długo dzięki brytyjskiej pazerności. Najpierw powoli i skrycie a później już otwarcie Anglicy anektowali kolejne połacie Natalii. W 1845 roku formalnie ogłosili, że Republika Burów należy do korony brytyjskiej a komu się to nie podoba, w dybach odszczeka bluźnierstwa przeciwko największej potędze świata. W tej sytuacji cierpliwi farmerzy jeszcze raz spakowali dobytek na wozy i udali się w dalszą wędrówkę, szukając swej ziemi obiecanej, byle dalej od brytyjskiego króla j jego hałastry. I znów w pocie czoła, płacąc obfitą daninę krwi, Burowie powołali do życia dwie wolne republiki, tzw. Orange Free State oraz South African Republic znane również pod jedną nazwą jako Republika Transwalska.

Tym razem nieszczęście Burów polegało na tym, że w ich nowym domu odkryto znaczne pokłady złota. Wkrótce fale Brytyjczyków oraz, co ciekawe, europejskich Żydów zaczęły zalewać Transwalię. No i nie trwało zbyt długo, gdy doszło do zbrojnego konfliktu pomiędzy Burami a armią JKMości. 

Początkowo Burowie odnosili sukcesy, głównie dzięki świetnej znajomości terenu jak i świadomości, że biją się o własny dom. W odpowiedzi, po każdej porażce, rząd brytyjski podwajał liczbę dywizji w Transwalii aż do czasu, kiedy stan osobowy armii angielskiej sięgnął prawie pół miliona żołnierzy. W takiej sytuacji Burom nie pozostało nic innego jak tylko prowadzić wojnę partyzancką. I znów, patriotyzm oraz orientacja w terenie okazały się nad wyraz skuteczne. I wtedy rząd Wielkiej Brytanii – światowej potęgi militarnej oraz ekonomicznej, kraju genialnych naukowców, wynalazców i artystów – zhańbił się na wieki wieków masowym morderstwem kobiet i dzieci Burów.

 


Nie mogąc poradzić sobie z mężczyznami, prowadzącymi wojnę podjazdową, armia brytyjska zbudowała pod koniec 1900 roku 45 obozów koncentracyjnych, do których zwożono kobiety i dzieci burskie. W trakcie ich ujmowania, zgodnie z rozkazem najwyższych władz, farmy były doszczętnie palone, zwierzęta szlachtowane, zapasy zboża i pasz niszczone; tak więc bodajże po raz pierwszy w historii biali ludzie zastosowali taktykę dzikich Hunów.

Niemniej najgorsze czekało w obozach koncentracyjnych – w połowie roku 1901 przebywało w nich ponad 118 tysięcy ludzi. Nie przeżyło 27 927 osób, z tego 4177 kobiet i 22 074 dzieci poniżej 16 roku życia. A ponieważ wtedy populacja Burów sięgała nieco ponad 200 000 to znaczy, że Anglicy wymordowali prawie 15% żywej substancji tego dzielnego narodu. Jeśli dodamy do tego, że w walkach z najeźdźcą zginęło ponad 4 tysiące mężczyzn – obraz burskiej tragedii będzie już zupełnie pełny. Nie ulega też najmniejszej wątpliwości, że losy Południowej Afryki potoczyłyby się inaczej, gdyby nie ten straszliwy upust krwi wczesnych osadników. I, miedzy innymi dlatego, choć groby burskich dzieci porosły trawą a litościwy czas opuścił na nie zasłony zapomnienia, hańba brytyjska wciąż świeżą jest i taka pozostanie w pamięci prawych ludzi.

Zbyszek Koreywo

Below: The Boer Holocaust: Boer children, emaciated through disease, photographed in British concentration camps in South Africa, 1900-1902. Eventually 27,927 women and children were to die in this way.

Ponizej: fotografie dzieci w obozie koncentracyjnym w Afryce Południowej, 1900-1902

 od chorób, z głodu i wycieńczenia zmarło 27 tysiecy 927 kobiet i dzieci.

 

 

6 milionów kłamastw

Dodaj komentarz

Jest to jeden z najlepszych materiałów o holoszwindlu w języku polskim i zostaje podwieszony do weekendu. Zachęcamy do jego kopiowania i rozpowszechniania. Za fenomenalną pracę podziękowania dla Oli Gordon. 

Źródło: http://zioncrimefactory.com

Kliknij w obrazek aby powiększyć

Książka Dona Heddesheimera The First Holocaust: Jewish Fundraising Campaigns With Holocaust Claims During and After World War One, [Pierwszy holokaust: żydowskie kampanie zbierania funduszy z holokaustu podczas i po I wojnie światowej] jest ważnym kawałkiem rewizjonistycznej układanki. Autor przekonująco dokumentuje mnóstwo wcześniejszych prób żydowskich upowszechniania zwodniczej i nieprawdziwej propagandy okrucieństwa przed, podczas i po I wojnie światowej.

Pierwszy holokaust pokazuje zdumiewającą kolekcję wycinków z gazet i artykułów propagandowych od końca XIX wieku, które mówiły o cierpieniach i nadchodzącej eksterminacji europejskiego żydostwa. W nich odkrywamy, że dziesiątki razy przed II wojną światową Żydzi przywoływali kabalistyczną liczbę “6 milionów”, jako liczbę Żydów na skraju śmierci i destrukcji, w różnych okresach zamieszek i konfliktów w Europie i Rosji. Niewątpliwie książka demaskuje celowy oszukańczy charakter tych żydowskich kampanii i ataków medialnych, na długo zanim Hitler został kanclerzem Niemiec w roku 1933, zaprojektowanych na wzbudzanie sympatii opinii publicznej i uzyskanie wsparcia finansowego dla żydowskich ambicji politycznych, głównie ustanowienia państwa Izrael.

Obsesyjne posługiwanie się kabalistyczną bajką o “6 mln zmarłych lub umierających Żydach” sprzed co najmniej 40 lat przed II wojną światową, bezpośrednio osłabia i zdradza pojęcie, jak twierdzili, że w latach 1939-1945 w Europie zginęło 6 mln Żydów. To było kłamstwem za pierwszym razem, i jest kłamstwem teraz!

Zachodnie społeczeństwa gojowskie przez dziesięciolecia były zalewane i wszczepiane niekończącym się pokazem hollywoodzkich filmów o holokauście, programów telewizyjnych, “doku-serialami”, książkami i wspomnieniami łączącymi się z obowiązkową“edukacją o holokauście” w północno-amerykańskich i europejskich szkołach. Głównym zadaniem tej podstępnej globalnej kampanii propagandowej jest tylko pranie nie-żydowskich mózgów i doprowadzenie ich do skrajnego strachu i paraliżu, podczas gdy stajemy się zniewoleni ideologicznie, gospodarczo i fizycznie przez żydowskie plemię.Zorganizowano ją również po to, żeby zdelegalizować wszelką krytykę Żydów i państwa Izrael, oraz omotania nie-Żydów do zaakceptowania pro-żydowskich i pro-syjonistycznych poglądów. Poprzez nienawistne kłamstwa holokaustyczne, syjonistyczni mitomani uczą masy dzieciaków nienawiści do Niemców, i ogólnie do Europejczyków. Te dzieciaki, nie mające wystarczającej wiedzy i nie umiejące za siebie myśleć, kiedy dorosną, ślepo wierzą w te wszystkie bajki, i nigdy nie kwestionują tego co im powiedziano. Indoktrynacja młodych syjonistyczną fikcją “holokaustyczną” czyni permanentne uszkodzenia w umysłach młodych ludzi. Karmienie na siłę dzieci i nastolatków przekrętami i kłamstwami o II wojnie światowej, żeby sympatyzowali z żydowskim narodem i zdradzieckimi sprawami żydowskimi, takimi jak syjonizm i komunizm, jest niemoralne, destrukcyjne, szkodliwe i kryminalne. Trzeba z tym skończyć!

Można zadać sobie pytanie:  “jakie jest znaczenie liczby ’6 mln’ i skąd się wzięła?”

Rzeczywiście intrygujące jest pochodzenie mitycznej liczby “6 mln”. Żydzi uparcie podkreślali ją w propagandzie horroru od roku 1890 do 1945. Druga wojna światowa zakończyła się w 1945 roku, i od tego czasu ta kabalistyczna liczba zdobyła pozycję świętości, dzięki lichej i oszukańczej kampanii wielokrotnego mówienia o holo-oszustwie w wiadomościach i przemyśle rozrywkowym z ośrodkiem w żydowskim Hollywood. Jak kiedyś powiedział żydowsko-komunistyczny morderca, Władimir Lenin, “wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą”. Ta kampania żydowskiego oszustwa potęgowała się na przestrzeni lat. Kiedy Żydzi wyczuwają wśród gojowskiej opinii publicznej wzrost świadomości swojej zdrady i globalnych zbrodni przeciwko ludzkości (naturalna reakcja oburzenia i wrogości), tym głośniej zaczynają lamentować o wymyślonym przez siebie holokauście w kontrolowanych przez nich ośmiorniczych mediach. To dlatego zawsze mierzą puls opinii publicznej.

Światowi przywódcy, prezydenci, premierzy, królowie i królowe, papieże, księża i święte osoby wszystkich religii, na klęczkach czołgają się w szacunku do mitycznych “6 mln Żydów”, którzy nie zginęli w “nazistowskich komorach gazowych”, bo takie komory nie istniały i były niemożliwe (zobacz VHO, IHR, CODOH, WSMOT, Zundelsite, Nazi Gassings Never Happened) Badania pokazują, że powód tej dziwnej żydowskiej obsesji związanej z liczbą 6 mln bierze się ze starożytnego proroctwa religijnego w Torze. Według pewnych źródeł, proroctwo to przewidziało, że zanim naród żydowski będzie mógł wysunąć roszczenia i zdobyć Palestynę, by ustanowić żydowską ojczyznę zwaną “Izrael”, musi zginąć 6 mln Żydów w ofierze całopalenia (czyli holokauście), jako ofierze złożonej ich żądnej krwi boskości, YHWH. (Zobacz Weintraub, Ben. The Holocaust Dogma of Judaism: Keystone of the New World Order. Washington, D.C.: Cosmo Pub., 1995.) Żydowski autor Benjamen Blech potwierdził to w książce “The Secrets of Hebrew Words” [Tajemnice hebrajskich wyrazów] confirmed this reality (J Aronson Inc., 1991, p. 241), twierdząc:

“Hebrajskie słowo ‘powrócisz’ (TaShaVu) wydaje się być napisane niepoprawnie. Gramatycznie wymaga innego (vav), i powinnoo być (TaShUVU). Dlaczego brakuje mu litery (vav) oznaczającej sześć? [TaShaVU] bez vav to przepowiednia dla narodu żydowskiego o ostatecznym powrocie do ich narodowej ojczyzny. Według numerologii TaShaVU daje 708: tav = 400, shin = 300, vei = 2, vey = 6. Kiedy piszemy rok, ignorujemy millenia. W 1948 roku świeckiego kalendarza, widzimy cud żydowskiego powrotu do Izraela. W hebrajskim kalendarzu był to rok 5708. Był to rok przepowiedziany niekompletnym słowem (TaShuVu), powrócisz. Powróciliśmy, brakowało 6 – najważniejszych 6 mln naszych ludzi, którzy zginęli w holokauście. Ale spełnienie przepowiedni powrotu dokładnie w tym roku sugerowane przez gematrię TaShuVU daje pewną nadzieję, że słowa proroków o Ostatecznym Odzyskaniu sprawdzą się również”.

Poniżej dwa kolejne komentarze nt. pochodzenia “6 mln” z History & Scriptural Origins of the Six Million Number [Historyczne i biblijne pochodzenie liczby 6 mln]:

[Cytat 1] Proroctwa żydowskie w Torze stawiają wymóg, że musi “zniknąć” 6 mln Żydów zanim będzie możliwe ustanowienie państwa Izrael. “Powrócicie minus 6 mln”. To dlatego izraelski historyk, Tom Segev, oświadczył, że “6 mln” stanowi próbę przekształcenia historii o holokauście w państwową religię. Te 6 mln, jak mówi proroctwo, musiało zniknąć w “palących się piecach”, co legalizuje teraz sądowa wersja holokaustu. I rzeczywiście, Robert B Goldmann pisze: “. . . bez holokaustu nie byłoby żydowskiego państwa”. Prosta konsekwencja: Jeśli się uwzględni 6 mln Żydów zagazowanych w Auschwitz, którzy skończyli w “palących się piecach” (grecki holokaust = spalone ofiary), to proroctwa zostały “spełnione” i Izrael może stać się “legalnym państwem”. – autor nieznany

[Cytat 2] W kwestii liczby “6 mln” powinno się wiedzieć, że: w hebrajskim tekście proroctw w Torze, czytamy “powrócicie”. W tekście tym nie występuje litera “V” lub “VAU”, gdyż w hebrajskim nie ma cyfr; litera V oznacza 6. Ben Weitraub, badacz religijny, dowiedział się od rabinów, że brakująca litera oznacza liczbę ’6 mln’. A zatem proroctwo mówi: Powrócicie, ale w liczbie mniejszej o 6 mln. Zobacz Ben Weitraub: “The Holocaust Dogma of Judaism” [Dogmat holokaustu w judaizmie], Cosmo Publishing, Waszyngton 1995, s. 3. Musi brakować 6 mln zanim Żydzi będą mogli powrócić do Ziemi Obiecanej. Według Jahwe jest to oczyszczenie dusz grzesznego ludu. Żydzi muszą, po powrocie do Ziemi Obiecanej, być czyści, oczyszczenie musi nastąpić poprzez spalenie. – korespondent.

Czy to tylko zbieg okoliczności, że marna i śmieszna historia o “6 mln Żydów” zamordowanych w “komorach gazowych” i spalonych w “piecach” w obozach koncentracyjnych podczas II wojny światowej, dała Żydom impet i PR-owską broń, których potrzebowali żeby dokonać “wspaniałego powrotu” na “ziemię obiecaną” po zakończeniu wojny – zajmując i czyszcząc etnicznie większość Palestyny poprzez terroryzm i siłę broni – ustanawiając rasistowskie “państwo żydowskie” zwane “Izraelem” w 1948 roku? I to wszystko zdarza się w 100 procentach zgadzać ze wcześniej zacytowanym fragmentem proroctwa Tory? Nie sądzę!

Obecnie bajka pt. holokaust™ przybrała formę dziwacznego kultu, wymuszonego przez państwo i chronionego przez religię dogmatu (holościjaństwo), skoro nielegalne jest kwestionowanie, dyskutowanie lub negowanie w dziesiątkach europejskich krajów, podlegające ciężkim karom pieniężnym i więzienia! Ta naciągana, trąbiona przez syjonistów teoria spiskowa jest wykorzystywana przez żydowskich tekściarzy i oszukańczych artystów jako wytwórnia pieniędzy – oszustwo o niemal planetarnych proporcjach, przez żydowskiego profesora, Normana Finkelsteina, nazwane “Przedsiębiorstwem holokaustu”. Ponadto, ten mit wymyślili żydowscy gorliwcy jako ideologiczny młot do bicia w głowę Gojów, kiedy tylko nie-Żydzi ośmielą się krytykować lub sprzeciwiać globalnemu bandytyzmowi i złym wpływom samo-wyznawcom “wybranego narodu”.

Poniżej reprodukcje licznych wycinków prasowych pokazujących kabalistyczną liczbę 6 mln, od roku 1900. Zauważmy nieustanne odnoszenie się do “6 mln Żydów”, nieustanne błagania o pieniądze i ziemię (Palestyna), i określenie “holokaust” często używane przed rokiem 1940. Warto zauważyć, że autorami ogromnej większości tych artykułów propagandowych byli najbogatsi żydowscy bankierzy z Wall Street, jak również przywódcy syjonistycznych grup nacisków – wśród nich Schiffowie i Warburgowie. (Więcej przykładów here, here i here; podziękowania temu bloggerowi http://winstonsmithministryoftruth.blog … 361ed6a88d za odszukanie wielu z tych wycinków).

1900– Amerykański syjonista, rabin Stephen S Wise, przemycił program syjonistyczny za oszustwem holokaustu, żeby wypromować sympatię opinii publicznej dla syjonizmu (żydowskie przejęcie Palestyny): “Tam jest 6 mln żywych, krwawiących, cierpiących argumentów opowiadających się za syjonizmem”.

1902- Pod hasłem “antysemityzm”, X wydanie Encyclopedia Britannica mówi o “systematycznie upodlanych ’6 mln Żydów’ w Rumunii i Rosji”.

1905- Żydowski kaznodzieja głosi, że jeśli komunistyczne powstanie w Rosji (pod żydowskim przywództwem) odniesie sukces w realizacji ich dawnego celu, obalenia carskiego rządu, syjonizm stanie się przeżytkiem. Wspomina o “6 mln Żydów”.

The New York Times pisze: “Od roku 1890 do 1902, Konstantin Pietrowicz Pobiedonoscew, prokurator generalny, spowodował wypędzenie z Rosji 6 mln żydowskich rodzin”.
Gdyby w Rosji było 6 mln żydowskich rodzin (jedna składająca się z matki, ojca i co najmniej jednego dziecka), w Rosji żyłoby co najmniej 18 mln Żydów? Absurdalna niemożliwość. Czyste bzdury.

1906- Żydowski publicysta przed publicznością w Niemczech stwierdza, że rosyjski rząd znalazł “rozwiązanie kwestii żydowskiej”, a mianowicie “morderczą eksterminację” “6 mln Żydów”. Oczywiście Rosjanie nigdy nie mieli takich planów, ale ta fikcyjna opowieść ożyła podczas II wojny światowej, tym razem oskarżono o to Niemców. “Oficjalną historię” o “holokauście” krzewiono po raz pierwszy w 1906 roku, oskarżano o nią Rosję. Zbieg okoliczności? Nie sądzę.

Uwaga: 1906 to rok po nieudanym komunistycznym powstaniu dowodzonym przez Żydów. Ta zmuszająca do szlochu historia była niczym innym niż sposobem odwrócenia uwagi opinii publicznej od faktu, że to komunistyczne powstanie miało miejsce w Rosji rok wcześniej i było dziełem jego kumpli-Żydów, którzy dokonali ogromnych okrucieństw na rosyjskich patriotach (anty-komunistach).

1908- Żydzi Donmeh organizują zamach stanu w Imperium Otomańskim i odbierają władzę sułtanowi.

1910- W corocznym raporcie Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego mówi się, że od 1890 roku Rosja stosowała politykę “wypędzania i eksterminacji” 6 mln Żydów. (źródło: American Jewish Yearbook s. 15)

Pierwotnie Żydzi twierdzili, że Rosjanie planowali mord 6 mln Żydów. Ożywili tę historię podczas II wojny światowej i o to samo oskarżyli Niemcy.


1911- Max Nordau, współzałożyciel z Teodorem Herzlem Światowej Organizacji Syjonistycznej, na X Kongresie Syjonistycznym w Bazylei (Szwajcaria) wydał zdumiewające oświadczenie. Stwierdził, że zostanie unicestwionych 6 mln Żydów. Było to 21 lat zanim Hitler doszedł do władzy i 3 lata przed rozpoczęciem I wojny światowej.
Tak mówi syjonista Ben Hecht w książce “Perfidy”. Potwierdził to również w 1943 roku.


1914- Rozpoczyna się rzeź I wojny światowej i Żydzi już głoszą, że w niebezpieczeństwie jest “6 mln Żydów”. Grupy żydowskie natychmiast wychodzą z historią 6 mln cierpiących Żydów.


1915- Przywódca żydowski Louis Marshall ogłasza: “W obecnym świecie jest około 13 mln Żydów, z których ponad 6 mln żyje w strefie wojennej: Żydów, których życie jest zagrożone, i którzy poddawani są wszelkiego rodzaju cierpieniom i smutkom. . .”

Dlaczego tylko Żydzi mogą być ofiarami? Miliony Europejczyków walczyły w śmiertelnej i krwawej wojnie wszczętej przez żydowskich bankierów, ale pomimo to, ten lud żydowski zasługuje na sympatię i wsparcie? Krypto-żydowscy “Młodzi Turcy” organizują masowy mord 1,5 mln ormiańskich, jak również 250.000 greckich i asyryjskich chrześcijan.

1917- Żydowscy lobbyści przekonują brytyjski rząd do udzielenia wsparcia syjonistycznemu planowi uczynienia z Palestyny narodowej ojczyzny Żydów. Urzędnik brytyjski James Arthur Balfour sporządza “Deklerację Balfoura”. List zaadresowany jest do syjonistycznej grubej ryby lorda Rotszylda.

W tym samym roku w Rosji radykalni marksiści żydowscy przejmują władzę podczas rewolucji bolszewickiej, ustanawiając pierwsze państwo syjonistyczne, “Związek Sowiecki”. Żydzi porywają cara Mikołaja II, jego żonę i dzieci, zastrzelają ich i bagnetują. “Rewolucją” kierowali Żydzi: Leon Trocki, Lazar Kaganowicz, Lew Kamanew, Jakub Swierdłow, Mojżesz Uricki, Aleksander Parwus, Karl Radek i filosemicki po części Żyd Władimir Lenin, którzy otrzymali fundusze od kapitalistycznych międzynarodowych żydowskich bankierów: Jakuba Schiffa, Maksa Warburga, jak również Rotszylda. Komunistyczni Żydzi i ich pionki ustanowili 60 lat terroru. Około 40 mln rosyjskich i wschodnio-europejskich Gojów zginęło w gułagach, obozach śmierci, w masowych egzekucjach i spowodowanym przez człowieka głodzie pod przywództwem żydowskich komunistów.
Żydowscy komuniści wspierający Stalina. Kliknij by powiększyć.

1918-“6 mln dusz” potrzebuje miliard dolarów.

Brytyjczycy przejmują kontrolę nad Palestyną i zajmują kraj militarnie. Ostatecznie wprowadza się mandat brytyjski w Palestynie, wbrew woli mieszkających w niej Arabów.
W tym samym roku żydowski przywódca komunistyczny, Grigorij Zinowiew, ogłasza plan unicestwienia 10 mln Rosjan.
Żydowscy komuniści planują ludobójstwo Rosjan. Propagują historie o prześladowaniach Żydów, jednocześnie ukrywając dokonywane przez nich mrożące krew w żyłach okropności w Rosji.


1919- Wkrótce po zakończeniu I wojny światowej, w oszukańczej kampanii zbierania funduszy dla żydowskich organizacji charytatywnych, i żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od żydowskiego pochodzenia komunizmu, bolszewickiego terroru i ludobójstwa Ormian, syjoniści mówią o nadchodzącym “holokauście” “6 mln Żydów” w Europie.
Pierwsza wzmianka o “holokauście” “6 mln Żydów”. Nic więcej niż syjonistyczna propaganda.

Syjonistyczny mędrzec Nathan Strauss opublikował ten artykuł w San Fransico Chronicle, twierdząc, że 6 mln Żydów jest w niebezpieczeństwie.
Więcej propagandy o prześladowaniach w tym samym roku. Oczywiście, znowu “6 mln Żydów” jako ofiary.


1920- Żydowska reklamowa mówi: “Dzisiaj 6 mln Żydów stoi w obliczu najczarniejszych dni w historii rasy”.

Kolejna histeryczna żydowska charytatywna kampania reklamowa pokazująca kabalistyczną liczbę 6 mln.


1921- Rosyjscy patrioci zyskują poparcie narodu przeciwko żydowskim uzurpatorom bolszewickim. Usiłując ukryć swój udział w brutalnym terrorze bolszewickim wobec Rosjan, Żydzi ponownie wychodzą ze swoim mitem o “6 mln”.

Co Żyd robi najlepiej, to oskarża swoje ofiary o własne okrucieństwa. Do tego czasu żydowscy komuniści zamordowali miliony Rosjan.

1922-Przywódca syjonistyczny, Nahum Sokolow, przechwala się o globalistycznych ambicjach zorganizowanego żydostwa, kiedy na konferencji syjonistów w Carlsbad, Kalifornia, oświadcza: “Liga Narodów to żydowski pomysł, i pewnego dnia Jerozolima stanie się pokojową stolicą świata”.

1931-Znowu 6 mln Żydów. Żydzi domagają się przekazania żywności dla biednych, niewinnych Żydów, podczas gdy mordują miliony, i miliony wysyłają do gułagów, obozów niewolniczych w kontrolowanej przez Żydów Rosji.

1932-Żydzi dokonują celowego ludobójstwa. Żeby stłumić nacjonalistyczny opór względem komunistycznego przejęcia, sowiecki dyktator Jozef Stalin nakazuje zdominowanej przez Żydów sowieckiej tajnej policji NKWD, zorganizowanie wywołanego przez człowieka głodu na Ukrainie. Żydowscy zastępcy Stalina i szefowie tajnej policji (Kaganowicz, Beria, Jagoda itd.) bezlitośnie wprowadzają politykę morderczego głodzenia. W tym prawdziwym holokauście ginie 6 -7 mln ukraińskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Znany jest pod nazwą “holodomor”.
Żydowscy komuniści umyślnie zagłodzili na śmierć miliony osób na Ukrainie. W kontrolowanej przez Żydów prasie nie ukazało się jedno słowo na temat tego ludobójstwa. Oczywiście ten dziennik, który ujawnił tę tragedię, nie był pod kontrolą Żydów.

1933- Adolf Hitler zostaje kanclerzem Niemiec. Żydzi natychmiast chcą go zniszczyć.

Hitler przejmuje władzę w Niemczech. Odwrotnie do interesów żydowskich banków, które kwitną dzięki lichwie (udzielanie pożyczek na procent czyniąc kraje niewolnikami długów), Hitler natychmiast zaczyna druk własnych, państwowych banknotów, wyrywając się w ten sposób spod monolitycznego bankowego establiszmentu żydowskiego w Europie, kierowanego przez Rotszylda i Warburga. Hitler usunął również Żydów ze wszystkich stanowisk w rządzie, mediach, szkolnictwie i bankach, dotąd zdominowanych przez nich.
Z tego powodu żydostwo wypowiada wojnę Niemcom w 1933 roku. Żydzi na całym świecie rozpoczynają globalny bojkot gospodarczy niemieckich towarów, żeby w ten sposób zniszczyć Niemcy i obalić nowy rząd Hitlera.

Żydzi nie lubią kiedy Goje buntują się przeciwko ich tyranii i kontroli. Ich motto: albo jesteś naszym niewolnikiem, albo giniesz.

Ta zdrada prowadzi do powszechnej niechęci wobec Żydów w Niemczech i wywołuje napięcie między Żydami i niemieckimi Gojami. Za to, jak również za powszechnie znane ich wsparcie dla komunizmu i silne zaangażowanie w krwawą rewolucję bolszewicką, naziści uznają Żydów za “wrogów państwa”, ostatecznie zamykając ich w obozach koncentracyjnych i obozach pracy podczas II wojny światowej. Prawie to samo miało miejsce w przypadku Amerykanów japońskiego pochodzenia po Pearl Harbour. Chociaż, odwrotnie jak Żydzi, Japończycy nigdy nie zadeklarowali wojny ekonomicznej z Ameryką, byli zamykani w amerykańskich obozach koncentracyjnych tylko z powodu pochodzenia.

1936-Już w 1936 roku, syjoniści, którzy wymyślili wyrażenie ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, w jakiś sposób dokładnie wiedzieli, że 6 mln Żydów nie miało “ani nadziei, ani przyszłości”.

Występując przed Komisją Peela, szef Światowej Organizacji Syjonistycznej, pierwszy prezydent Izraela, Chaim Weizmann, oświadcza, że w Europie “zostanie uwięzionych 6 mln Żydów”, “gdzie są niechciani”.

Żydzi nadal agitują za Palestyną. New York Times napisał, że grupy syjonistyczne rozpaczliwie lobowały liderów amerykańskich chrześcijan, chrześcijańskie organizacje i brytyjski rząd, domagając się asysty w tworzeniu “żydowskiego państwa w Palestynie”, żeby ocalić Żydów przed “europejskim holokaustem”. Te uderzająco prorocze twierdzenia wypowiadano lata przed stworzeniem gett czy obozów koncentracyjnych, i ponad 3 lata przed niemiecką inwazją na Polskę.

W 1936 roku syjoniści już przewidywali “europejski holokaust”, domagając się by Goje spieszyli się i przyznali im Palestynę, kraj, który do nich nie należał.
Żydowscy przywódcy spotkali się żeby przedyskutować swoje plany, oszustwa i zbrodnicze spiski. O “6 mln Hebrajczyków” mówi tytuł artykułu.

1938- Żydowscy propagandyści wzmacniają bzdurę “6 mln” przed rozpoczęciem II wojny światowej. Ten artykuł pisze o “5 czy 6 mln Żydów wypędzonych przez dyktatury” i nawołuje ich do osiedlania się na “Ziemi Świętej” (Palestyna).


1939- Ulegając wpływom Brytyjczyków, Polska odmawia wyrażenia zgody na stosunkowo niewielkie żądania terytorialne Hitlera, który chciał odzyskać tereny odebrane Niemcom, a dane Polsce po I wojnie światowej, zwłaszcza byłe niemieckie miasto Gdańsk. Hitler żądał również drogi w korytarzu gdańskim łączącej Niemcy z Prusami Wschodnimi. Polska kategorycznie odmówiła spełnić wszystkie rozsądne żądania Hitlera.

We wrześniu Polska zaatakowana jest z zachodu przez Niemcy i ze wschodu przez Związek Sowiecki. Natychmiast Brytania i Francja wypowiadają wojnę Niemcom, rzekomo z powodu inwazji Hitlera na Polskę. Ale Brytania i Francja nie wypowiedziały wojny Związkowi Sowieckiemu, który zaatakował Polskę, a kilka miesięcy później Finlandię.

Przyczyną obwiniania przez sojuszników tylko Niemcy za inwazję na Polskę, a nie Sowietów, było to, że Związek Sowiecki od 1917 roku był pod władzą Żydów. Celem II wojny światowej cały czas było nie wyswobodzenie Polski, ale zniszczenie Niemiec, które wyrwały się spod uścisku Żydów. Alianci, którzy pierwotnie twierdzili, że interesowała ich suwerenność Polski, po zakończeniu wojny oddali Polskę, razem z resztą Europy Wschodniej, na łaskę sowiecko-komunistycznych rzeźników! Ta zdrada aliantów pokazuje, że ich w ogóle nigdy nie interesowała Polska. Polska była niczym innym niż pionkiem wykorzystanym przez alianckich podżegaczy do wciągnięcia Trzeciej Rzeszy w wojnę.

Alianci, którzy wypowiedzieli Niemcom wojnę w 1939 roku, uzasadniając to pretekstem, że Niemcy naruszyli suwerenność Polski poprzez inwazję, ODDALI Polskę Stalinowi i komunistycznym rzeźnikom, którzy w 1940 roku zamordowali 22.000 Polaków w Lesie Katyńskim!

W międzyczasie Żydzi lamentowali o “6 mln” bezradnych ofiar w lutym, 7 miesięcy nawet przed rozpoczęciem wojny. Ponad pół roku przed wybuchem wojny Żydzi już mówili o “6 mln bezbronnych ofiar prześladowań”.

Pokazuje się znowu Chaim Weizmann i oświadcza: “Los 6 mln ludzi wisiał na włosku”. Żydowski dziennik The Jewish Criterion przewiduje, że “zbliżająca się wojna światowa może spowodować unicestwienie 6 mln Żydów we wschodniej i środkowej Europie”.

1940-Przywódca żydowski Nahum Goldmann prorokuje “6 mln” żydowskich ofiar zanim ukończono budowę nazistowskich obozów koncentracyjnych.
W 1940 roku Nahum Goldmann, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów, przewiduje, że będzie 6 mln żydowskich ofiar nazistów, jeśli oni zwyciężą. Ale naziści nie zwyciężyli, co nie powstrzymało tych patologicznych kłamców przed twierdzeniem, że zginęło dokładnie 6 mln.

1941-Amerykański Żyd o nazwisku Theodore Newman Kaufman wymyśla plan eksterminacji wszystkich Niemców przez przymusową sterylizację. Publikuje swoje aspiracje unicestwienia niemieckiego narodu w książce pt. “Germany Must Perish!” [Niemcy muszą zginąć!] To żydowskie “ostateczne rozwiązanie” kwestii niemieckiej chwalą należące do Żydów publikacje w Ameryce.

1942-Brytyjski Żyd, Victor Gollancz, przewiduje 6 mln żydowskich ofiar.

1943-Syjonistyczna organizacja, Amerykański Komitet Żydowski, twierdzi, że naziści uruchomili plan zabicia 6 mln Żydów.

Ben Hecht, hollywoodzki scenarzysta i syjonistyczny Żyd, wychodzi z kłamstwem “6 mln” w Reader’s Digest Magazine. Później będzie wspierał syjonistyczną grupę terrorystyczną Irgun w Palestynie “pisząc propagandę i zbierając fundusze”.

Podczas nazistowskiej ofensywy na wschodni front, niemieccy żołnierze odkrywają masowe groby około 22.000 polskich oficerów i inteligencji, zamordowanych i pochowanych w masowych grobach w Lesie Katyńskim przez Sowietów w 1940 roku. Podstępni alianci wiedzieli o tym, że ich “waleczny sojusznik sowiecki” był masowym zbrodniarzem, ale o tym milczeli. Kiedy nie mogli tego dłużej ukrywać przed opinią publiczną, próbowali obwiniać Niemców za to okrucieństwo!

1944-We wrześniu 1944 roku, osiem miesięcy przed zakończeniem II wojny światowej, przywódcy Unii Komunistycznej (żydowskiej) przedwcześnie oświadczają, że prawie 6 mln Żydów zostało zabitych, na długo zanim można było się o tym dowiedzieć czy policzyć.

Amerykańscy (żydowscy) komuniści, zwolennicy Stalina i żydo-bolszewickich masowych morderców, przedwcześnie wychodzą z oszustwem o “6 mln zabitych Żydach” pod koniec 1944 roku, przed zakończeniem wojny. Twardy dowód na to, że holokaust był z premedytacją dokonanym oszustwem.

Pod koniec 1944 roku, 6 miesięcy przed oficjalnym zakończeniem wojny, co najmniej trzy dzienniki wydrukowały historie z informacją o mitycznej śmierci “6 mln Żydów”. Wszystkie te artykuły propagandowe opierały się na kłamstwach Ilya Erenburga, żydowskiego propagandzisty w Związku Sowieckim.

New York Times pisze, że grupy żydowskie naciskały brytyjskie i amerykańskie rządy do rozpoczęcia ataków gazowych przeciwko nazistom. Żydzi chcą ataków gazowych na Niemcy. Czy historie o “nazistowskim gazowaniu” są klasycznym przykładem żydowskiej projekcji psychologicznej?

1945-  W styczniu, na wiele miesięcy przed zakończeniem wojny, przed oficjalnym zliczeniem lub oszacowaniem ofiar jakiejkolwiek grupy narodowej, syjoniści ogłaszają dokładnie śmierć “6 mln Żydów”.

Kilka miesięcy PRZED klęską potęg zła, a zatem przed końcem wojny, Żydzi już ogłaszali, że zabito 6 mln Żydów. Zajęłoby LATA zanim dokładne oszacowanie, ilu ludzi wszystkich narodowości zginęło w czasie wojny, można było obliczyć, nie mówiąc już o jednej konkretnej grupie etnicznej. I nawet po latach śledztwa nadal byłby to tylko szacunek. Samo to mówi, że to kompletnie bzdurna liczba.

Ilya Erenburg, notoryczny żydowski propagandzista w Związku Sowieckim, który agitował za ludobójstwem Niemców i podżegał do masowych gwałtów niemieckich kobiet przez żołnierzy z Armii Czerwonej, przedwcześnie ogłosił, że “teraz świat wie o tym, że Niemcy zabiły 6 mln Żydów”, zanim ktokolwiek mógł znać ich liczbę.

Żydowski diabeł komunistyczny, Ilya Erenburg, przedwcześnie ogłasza śmierć 6 mln Żydów, pokazując się przez to jako oszust, oraz że holokaust jest z premedytacją wymyślonym oszustwem.

Erenburga, razem z innym Żydem komunistycznym, propagandzistą, Wasylim Grossmanem, wielu rewizjonistów uważa za mózg stojący za oszustwem holokaustu. Razem napisali “The Black Book” [Czarna księga], dzieło czystej fantazji propagandy nienawiści, pełnej horrendalnych anty-niemieckich historii, które są fizycznie niemożliwe, i później całkowicie zdyskredytowane.

Komunistyczne demony żydowskie, Ilya Erenburg i Wasyli Grossman

Na przesłuchaniu w Kongresie w 1945 roku, Joseph Thon, reprezentujący Narodową Organizację Polskich Żydów w Ameryce, oświadczył przed komisją:
“Naród niemiecki z zimną krwią zamordował 6 mln europejskich Żydów. . . Oskarżam cały naród niemiecki o to, że w latach 1939 – 1945 zamordował ponad 15 mln ludzi, w tym 6 mln Żydów”.

Syjonistyczny kłamca, Joseph Thon, zbyt wcześnie wypowiedział kłamstwo “zginęło 6 mln Żydów”. Żydzi nie mogą sobie z tym poradzić, prawda?

Więcej wycinków z gazet od roku 1945 piszących dokładnie o 6 mln zabitych Żydów, zanim sporządzono oficjalny rozrachunek. W maju 1945 roku New York Times napisał, że z nazistowskich obozów koncentracyjnych “wyswobodzono” “ponad 6 mln ludzi”. New York Times mówi, że 6 mln ludzi wyswobodzono, a nie zabito. Ups!

1946-Rok po zakończeniu wojny Żydzi już tryskają mitem o “6 mln” jako fakcie.

W międzyczasie, kiedy Żydzi biadolą o fałszywym holokauście w Europie, syjonistyczne organizacje terrorystyczne sieją spustoszenie w Palestynie zabijając arabskich mężczyzn, kobiety i dzieci, jak chcą, jak masakra w Deir Jassin.

Nieludzcy agenci żydowskiego terroru niemiłosiernie wyrżnęli arabskie kobiety i dzieci, potem okaleczyli ich zwłoki w palestyńskiej wiosce Deir Jassin.

W 1946 roku, żydowscy agenci terroru z morderczej sieci terrorystycznej Irgun w Palestynie, dowodzeni przez masowego zbrodniarza Menachema Begina (późniejszy premier Izraela), wysadzili w powietrze King David Hotel, przebrani za Arabów. Zginęło 91 osób, w tym 28 brytyjskich urzędników. Prawdziwym celem zamachu byli Brytyjczycy, w hotelu mieściła się siedziba brytyjskiej komendy wojskowej.

Bestia Begin, terrorystyczny przywódca Irgunu, pomysłodawca zamachu na Hotel w 1946 roku i innych horrorów, premier Izraela.

1947-1949 W ciągu dwóch lat syjonistyczni Żydzi zniszczyli 419 arabskich wiosek i na ich miejscu wybudowali żydowskie osiedla. Ten proces dokonywania przez Żydów czystek etnicznych Palestyńczyków w ich ojczyźnie trwa do dzisiaj.

Syjonistyczna kolonizacja i czystki etniczne w Palestynie – zbrodnia przeciwko ludzkości, odbywa się bezkarnie i popiera ją wiele zachodnich rządów.

1963-W wydaniu z roku 1963, Encyclopedia Britannica pisze, że w obozie koncentracyjnym Mauthausen w Austrii, naziści zamordowali 2 mln ludzi, w większości Żydów. Tę absurdalną liczbę wielokrotnie korygowano. Teraz mówi się, że w Mauthausen zginęło tylko 95.000 ludzi, w tym 14.000 Żydów. Przesadzono o 1.905.000! (more info) Oficjalne źródła wspierające legendę holokaustu, obozu tego nie uważają za “eksterminacyjny”, podobnie jak twierdzi się o wszystkich obozach na terenie Niemiec.

Encyklopedia pisze: “”W Mauthausen, jednym z obozów eksterminacyjnych w Austrii, zabito prawie 2 mln ludzi, w większości Żydów, w latach 1941-1945″. Uważa, że było to tylko w 99% kłamstwo. Jak na nich całkiem szczere.

1976-Wpływowy przywódca syjonistyczny Nahum Goldmann, współzałożyciel i wieloletni szef Światowego Kongresu Żydów, publikuje książkę o Żydach, The Jewish Paradox [Żydowski paradoks]. Na s. 122 i 123 szczerze przyznaje, że w latach przed zakończeniem II wojny światowej, dwaj wpływowi współ-spiskujący Żydzi wpadli na pomysł zorganizowania pokazowego powojennego trybunału norymberskiego i wypłacania Żydom “niemieckich odszkodowań”. Goldmann opisuje jak on wraz z dwoma oszukańczymi kumplami syjonistycznymi ze Światowego Kongresu Żydów, planowali wykorzystać po wojnie odszkodowania na sfinansowanie żydowskiego osadnictwa w Palestynie. Goldmann przyznaje się do szwindlu

1990-Alianckie Procesy Norymberskie oskarżyły nazistów o mord 4 mln ludzi w Auschwitz. Liczba ta figurowała na tablicach dla turystów odwiedzających Auschwitz, i powtarzały ją jako “fakt” rządy, historycy, dziennikarze, politycy i autorytety przez 45 lat. W 1990 roku wszystko to zdemaskowano jako wielkie kłamstwo, kiedy Muzeum w Auschwitz oficjalnie zmniejszyło liczbę zgonów z 4 mln na 1,1 mln, z czego, jak stwierdzono, 960.000 było Żydami. (source)

Liczba zgonów w Auschwitz zredukowana do miliona, ale święta liczba “6 mln” pozostaje niezmienna i nadal jest powtarzana przez Żydów.

Oficjalne tablice usunięto i zamieniono nowymi, z “nową” sfałszowaną liczbą 1,5 mln. To co najmniej 2,5 mln osób usuniętych z oficjalnej liczby zgonów w ciągu doby. Nie mogą nawet zdecydować się jaka powinna być ta liczba. Powinni powiedzieć od razu, że ją zmyślają na poczekaniu.

Proces Norymberski oskarżył nazistów o mord 1,5 mln ludzi w Majdanku, obozie na terenie Polski. Tę śmieszną liczbę wymyślił Saul Hayes, kanadyjski dziennikarz na liście płac kanadyjskich organizacji syjonistycznej, Kanadyjskiego Kongresu Żydów. Obecnie mówi się oficjalnie, że zginęło tam tylko 79.000 osób. Przesadzono o 1.421.000!

Pomimo znacznej redukcji w oficjalnej liczbie zgonów w Mauthausen, Auschwitz i Majdanek, to mitycznej i oczywiście fałszywej liczby “6 mln” nigdy nie poprawiono, i nadal uznają ją syjonistyczni Żydzi na całym świecie. To dlatego, że ma ona religijne znaczenie dla Żydów i spełnia ich urojone starożytne proroctwa Tory. Holocaust™ to nic więcej niż religia wszczepiana “Gojom”.

Również w roku 1990 obalono inny holomit, to niedorzeczne kłamstwo o tym, że ze skóry Żydów naziści robili “abażury”, a z ich tłuszczu “ludzkie mydło”.

Żydowskie grupy w Izraelu przyznały, że ta rozpowszechniona plotka była tylko mitem.

W roku 1990 mit o “mydle i abażurach” w końcu zostaje obalony.

Pomimo tego przyznania się, nadal są Żydzi, którzy twierdzą, że to fakt.

Dwoje syjonistycznych promotorów holokaustu, Deborah Lipstadt i prof. Peter Novick, stwierdzili w swoich książkach, że Szymon Wizenthal, niesławny “łowca nazistów” i patologiczny kłamca, otwarcie wymyślił “5 mln nie-żydowskich zgonów”, które rzekomo miały miejsce podczas holokaustu, jako chwyt marketingowy w celu zainteresowania nie-Żydów religią holokaustu, także znanej pod nazwą ‘holo-chrześcijaństwa”.

Rewizjoniści szacują, że całkowita liczba zgonów w niemieckich obozach koncentracyjnych wyniosła około 300.000 – 500.000. W tej liczbie prawie połowę stanowili Żydzi. Odwrotnie do komicznych i zdyskredytowanych “6 mln”, liczba ta opiera się na solidnej dokumentacji, łącznie z raportami opublikowanymi przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż, który dokonywał inspekcji obozów, rejestrów zgonów z Auschwitz ujawnionych przez sowieckie archiwa w 1990 roku, w których zanotowano tylko 69.000 zgonów w Auschwitz, oraz innych dokumentów. Główną przyczyną zgonów była epidemia tyfusu i głód. [tutaj Auschwitz death registries ]

Po dziesiątkach lat starannych śledztw, analiz naukowych i intensywnych badań, naukowcy rewizjoniści zlokalizowali “komory gazowe”, “komory parowe”, “taśmociągi porażające prądem”, “pomieszczenia duszące”, “urządzenia [na pedały] miażdżące mózg”, “proszek z kości szczękowych Żydów wykorzystywany w budowie”, i inne dziwolągi w sferze science fiction. [tutaj: Vho.org, Codoh.com, holocaustdenialvideos.com, Winston Smith Ministry of Truth)

Raport Biura Poszukiwań Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, który zarejestrował łącznie prawie 300.000 ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych. Główna przyczyna zgonów: tyfus.

1991-Czołowy żydowski mason ujawnił plan stojący za religią holokaustu. Ian J Kagedan, członek kanadyjskiej filii B’nai B’rith (tajna organizacja założona w Nowym Jorku w 1943 roku przez żydowskich masonów) powiedział: „Pamięć o holokauście jest najważniejsza w nowym porządku świata. . . Realizacja „nowego porządku świata” zależy od naszej przerobionej lekcji holokaustu”

Ulotki do zbierania funduszy:

Żydzi chcą zebrać $6 mln

Żydowski motyw zbierania funduszy: „Ale życie 6 mln istot ludzkich oczekuje na odpowiedź”

Kampania na rzecz pomocy „6 mln Żydom we wschodniej Europie”

Kompendium żydowskich kampanii 6 mln

New York Times “6 mln″ w latach 1869-1945


Pojawienie się 34 razy kabalistycznej liczby 6 mln Żydów w New York Times w latach 1869-1945 (miesiące przed zakończeniem II wojny światowej)

Pięć wczesnych „holokaustów” w New York Times:


Pięć wczesnych żydowskich holo-oszustw

Więcej wzmianek o 6 mln przed II wojną światową:


Jeszcze więcej wzmianek o „6 mln Żydów” w niebezpieczeństwie, przed, podczas i po II wojnie światowej

Więcej wcześniejszych holo-oszustw:


To amerykańskie czasopismo z 1897 roku „Science of Religion” twierdzi, że prawie 6 mln Żydów zginęło w buncie Bar Kohba 132-136 AD. Kupa śmiechu! Kliknij by powiększyć.

1899: New York Times pisze o „wielkim holokauście Żydów”. Kliknij by powiększyć.


Filmy obalające holokaust:
One Third of the Holocaust [1/3 holokaustu]
Judea Declares War on Germany (Fredrick Toben) [Judea wypowiada wojnę Niemcom]
A Holocaust Inquiry (David Duke) [Badanie holokaustu]
Truth in History – The Holocaust Lie Exposed (David Irving) [Historyczna prawda – ujawnienie holokaustycznego kłamstwa]
The Persecution of Revisionists: The Holocaust Unveiled [Ściganie rewizjonistów: ujawnienie holokaustu]
A Holocaust Debate (Michael Shermer vs Mark Weber) [Debata nt. holokaustu]
The Truth Behind the Gates of Auschwitz (David Cole) [Prawda za bramami Auschwitz]
The “Holocaust” Debunked, The Ernst Zundel Story [„Holokaust” obalony, historia Ernsta Zundela]
The Last Days of the Big Lie (Eric Hunt) [ostatnie dni wielkiego kłamstwa]

Shoah – edukacja.

Dodaj komentarz

NASZ DZIENNIK – z dnia 21 maja 2001 

dr  ANDRZEJ  LESZEK  SZCZEŚNIAK

Opinia historyka o programie nauczania polskiej młodzieży o holokauścieW maju 2000 roku Wydawnictwo Szkolne PWN wydało broszurę Roberta Szuchty i Piotra Trojańskiego pt. ” ‚Holocaust’. Program nauczania o historii i zagładzie Żydów na lekcjach przedmiotów humanistycznych w szkołach ponadpodstawowych”. Program ten dopuszczony został do użytku szkolnego przez ministra edukacji narodowej. Ponieważ w doniesieniach prasowych i w telewizji coraz częściej słyszy się wypowiedzi, iż nauczanie o holokauście obowiązuje wszystkich nauczycieli, warto dokonać analizy treści i przesłania programu.

Cierpienie lepsze i gorsze

Już na wstępie autorzy stwierdzają, że „największą i najstraszniejszą tragedią współczesnego świata, z uwagi zarówno na swój rozmiar, jak i zwyrodnienie, była jednak zagłada Żydów dokonana przez nazistów w czasie drugiej wojny światowej – Holokaust” (s. 7). Żeby nie było co do tego wątpliwości, dalej następują kolejne stwierdzenia: „wykazanie wyjątkowości Holocaustu” (s. 28), „spojrzeć na Holocaust jako na wyjątkowe doświadczenie ludzkości” (s. 29), „o literaturze Holocaustu nie wolno mówić tak jak o innej” (s. 30), „uważamy Holocaust za bezprecedensowe wydarzenie w historii Europy i świata” (s. 10), „z racji swojej wyjątkowości i znaczenia Holocaust powinien zająć właściwe miejsce w programach nauczania i w podręcznikach szkolnych” (s. 10), czy też „nauczanie o Holocauście w Polsce powinno odgrywać szczególną rolę w edukacji młodzieży” (s. 9).
Stwierdzenia takie są przejawem zwykłego szowinizmu i nie mają nic wspólnego z prawdą historyczną. Każde cierpienie należy uszanować w jednakowy sposób. Czyż nie były także wyjątkowe cierpienia plemion Herero w Afryce, które w latach 1904-1906 zostały przez wojska niemieckie zepchnięte na bezwodną pustynię, w wyniku czego z liczby 60-80 tys. osób przeżyło zaledwie nieco ponad 3 tysiące? Czy konanie w męczarniach z pragnienia i braku żywności nie jest cierpieniem wyjątkowym?
Czy śmierć na bezwodnej pustyni 1,5 mln Ormian w 1915 roku to nie są cierpienia wyjątkowe?
Czy 8-10 mln Ukraińców wymordowanych i zmarłych z głodu (ponad 2.500 stwierdzonych przypadków kanibalizmu) w roku 1933 (w Związku Sowieckim – P.J.) to nie jest cierpienie wyjątkowe?
Czy wreszcie śmierć 56-65 mln ofiar sowieckiego systemu, dokonana przy poważnym udziale Żydów, nie jest cierpieniem wyjątkowym? Czy można w ogóle porównywać męczeństwo i dzielić je na „wyjątkowe” i pospolite?
Każdy szowinizm jest antyludzki i prowadzi w prostej linii do kolejnej pogardy i eksterminacji. Dlatego nie wolno go propagować!

Polacy – pierwsze ofiary ludobójstwa

W broszurze na stronie 7 odnajdujemy kolejne szokujące stwierdzenie: „Oprócz Żydów eksterminacji poddano także ponad sto tysięcy Romów. Kolejnymi ofiarami hitlerowskiego ludobójstwa byli Polacy, radzieccy jeńcy wojenni i tysiące innych ludzi traktowanych przez nazistów jako ‚element aspołeczny'”.
Otóż jest tu zwykłe kłamstwo przeznaczone na użytek Shoah-biznesu, uporczywie lansowane przez zorganizowaną propagandę. Polacy byli bowiem pierwszymi ofiarami hitlerowskiego i sowieckiego ludobójstwa i przez blisko dwa lata jedynym Narodem mordowanym zgodnie z opracowanymi wcześniej planami .
Już w maju 1939 roku hitlerowcy zaplanowali Operację Tannenberg, czyli plan wymordowania polskiej inteligencji natychmiast po zajęciu ziem polskich. Mordów miano dokonywać w oparciu o „listę gończą” (Sonderfahndungsbuch Polen), zawierającą ponad 61 tys. nazwisk Polaków najbardziej zasłużonych dla Polski. W sierpniu 1939 roku powstał specjalny referat „Tannenberg”, którego zadaniem było przeprowadzenie całej akcji, przy użyciu stworzonych do tego celu Einsatzgruppen (grup operacyjnych Sipo i SD).
Realizację operacji Tannenberg rozpoczęto na krótko przed wybuchem wojny, osadzając w obozach koncentracyjnych i mordując ok. 2.000 działaczy Związku Polaków w Niemczech.
Od 1 września do 25 października 1939 r. Wehrmacht i Einsatzgruppen dokonały ponad 760 masowych mordów, w których zginęło 20.100 Polaków.
Równolegle trwała akcja mordowania Polaków pod okupacją sowiecką, w której masowy udział wzięli Żydzi, jako najgorliwsi wykonawcy poleceń NKWD.
Jak w tym kontekście można mówić, że Polacy byli „kolejnymi” ofiarami? Przecież masowa eksterminacja Żydów zaczęła się dopiero w połowie 1941 roku.

To Niemcy są odpowiedzialni

Kolejne szokujące zdanie znajduje się także na stronie 7. Brzmi ono: „Nie ma wątpliwości, że wiele mechanizmów, które doprowadziły do Holocaustu, nadal występuje w naszym społeczeństwie”.
W ten sposób przekonuje się młodzież narodu polskiego, skazanego w Generalplan Ost na całkowitą zagładę, że holokaust dojrzewał w polskim społeczeństwie i „nie ma wątpliwości”, że nadal w nim występuje!
Autorzy powoli wprowadzają młodzież polską w nastrój współodpowiedzialności za zagładę Żydów: „Holocaust przypomina nam, że nienawiść do tych, którzy są od nas inni lub których chcemy za innych – często obcych – uważać, stawiając ich poza obrębem społeczeństwa, może doprowadzić do zbiorowej przemocy i okrucieństwa” (s. 8) lub „antysemityzm i obojętność większości ludzi w Europie stworzyły nazistom klimat do popełnienia zbrodni ludobójstwa” (s. 18). Przypieczętowane to zostaje stwierdzeniem, że nie można „usprawiedliwiać np. przypadków szmalcownictwa – wydawania Żydów Niemcom. Dlatego istotne jest pokazanie całego wachlarza ludzkich zachowań: od pomocy Żydom, poprzez bierne przyzwolenie, do udziału w Zagładzie” (s. 28).
Autorzy merytorycznie mają rację, z tym jednak, że kierują swoje wywody pod niewłaściwym adresem. W całej broszurze atakuje się bowiem młodzież polską, wnuków tych, którzy ratowali Żydów i wspólnie z nimi walczyli. Nazizm jest tu pojęciem abstrakcyjnym i dalekim, nie ma nawet narodowości i nie wiadomo właściwie, o kogo chodzi. Cały temat potraktowany jest jednostronnie i wynika z niego, że to Polacy powinni się kajać za wszelkie zło, jakie spotkało Żydów. Nie wolno w tak jednostronny sposób przedstawiać całego problemu i pomijać rzeczywistych winowajców. Byli nimi przede wszystkim, nie jacyś enigmatyczni „naziści” bez określonej narodowości, ale niemieccy naziści. O tym trzeba wyraźnie mówić.
Odpowiedzialni za holocaust byli żydowscy bankierzy, którzy finansowali Hitlera: Otto Kuhn, Samuel Marcus, Louis Morgan, Max Breitung, Max Warburg, Pol Warburg, John Warburg, Moses Pinkeles, Kurt Schroeder, Loeb, Mendelssohn i wielu innych.
Odpowiedzialni za holocaust byli międzynarodowi przywódcy żydowscy, którzy nie udzielili żadnej pomocy mordowanym współbraciom, mimo iż posiadali ogromne wpływy w rządach Zachodu i byli władni wydawać decyzje udzielenia pomocy walczącym i ginącym Żydom (Baruch, Schwartzbart); gdy Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na Obczyźnie trzydzieści osiem razy występował do rządów Zachodu z prośbą o udzielenie pomocy mordowanym Żydom, międzynarodowa żydowska finansjera nie poparła polskich starań.
Odpowiedzialna za holokaust była starszyzna żydowska w gettach, która zalecała całkowitą bierność, nie zezwalała na walkę z Niemcami i piętnowała ostro współpracę z Polską Walczącą; zezwolenie na walkę w getcie nastąpiło dopiero wtedy, gdy zostały w nim resztki ludności żydowskiej.
Odpowiedzialne za holokaust były Judenraty, których współpraca z Niemcami przeszła wszelkie dopuszczalne granice, i które stały się narzędziem eksterminacji własnych braci.
Odpowiedzialna za holokaust jest policja żydowska, żydowskie brygady gestapo i dziesiątki tysięcy Żydów w służbie niemieckiej, które wydawały Niemcom Polaków udzielających pomocy Żydom; policja żydowska i „żagwiści” uczestniczyli bezpośrednio w eksterminacji własnego narodu.
Do wymienionych wyżej ludzi należy kierować apele o kajanie się, a nie do polskiej młodzieży.

Miłosz autorytetem?

Szczególnym kuriozum jest propozycja lekcji o holokauście oparta na wierszu Czesława Miłosza pt. „Campo di Fiori”, napisanym w Warszawie w 1943 r.
Autorka lekcji pisze: „Poeta był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy zareagowali na Holocaust”. Dalej czytamy m.in.: „rozwijanie plastyki ciała i ekspresji twórczej (?)”.
Jako zadanie domowe proponuje się temat: „Napisz list (do wyboru):
– do „dziecka z karuzeli” – dzisiaj osoby dorosłej
– do dziecka uratowanego z getta – dzisiaj osoby dorosłej”.
Przykład tej lekcji jest objawem upadku oświaty polskiej, a to z następujących przyczyn:
– cała afera z karuzelą jest wyobraźnią schorowanej psychiki Czesława Miłosza; karuzela była nieczynna i nikt z Polaków nie mógł na niej jeździć; wyjaśniało to już wielu autorów, m.in. Władysław Bartoszewski;
– bzdurą jest, że Miłosz był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy zareagowali na holocaust. Dawno już działał Referat „Żegota” w Departamencie Spraw Wewnętrznych Delegatury RP na Kraj i działała Rada Pomocy Żydom „Żegota”. Obie organizacje stworzone zostały w celu niesienia pomocy ludności żydowskiej. W czasie gdy Miłosz tworzył swój paszkwil z daleka od getta, tam walczyły polskie oddziały wspierające walkę Żydów, na zewnątrz atakowały Niemców oddziały AK przebrane w mundury niemieckie. Zareagował na to sam Adolf Hitler, dzięki czemu sprawa stała się nie do zatajenia przez dzisiejszych fałszerzy historii.
Czesław Miłosz, tak rzekomo przejmujący się losem Żydów, sam nie zrobił absolutnie nic, aby tymże cierpiącym w czymkolwiek dopomóc. Nie włączył się do żadnej organizacji niosącej Żydom pomoc, a tym bardziej do oddziałów zbrojnych walczących wspólnie z Żydami. Wprost przeciwnie, w czasie okupacji Czesław Miłosz zdradził walczący Naród Polski, zmienił obywatelstwo na litewskie i uzyskał tym samym prawa przysługujące folksdojczom; otrzymywał większe przydziały żywności i mógł bezpiecznie poruszać się ulicami, nie obawiając się łapanek ani represji ze strony Niemców. Nie przeszkadzało to po wojnie panu Miłoszowi stać się na powrót Polakiem i zostać dyplomatą z ramienia komunistycznej władzy zniewalającej Polskę. Gdy okazało się, że dolary lepsze są od rubli, Miłosz „wybrał wolność” i stał się antykomunistą. Człowiek o tak wątpliwych wartościach moralnych nie ma prawa wydawać opinii o Polakach walczących z okupantami.

Film w służbie propagandy

Skandaliczną sprawą jest też zaproponowanie przez autorów programu dwu filmów, które mają stać się podstawą wyobrażeń polskiej młodzieży o tym, jak wyglądał holocaust. Są to: „Shoah” (reż. C. Lanzmann) i „Lista Schindlera” (reż. S. Spielberg).
W filmie Lanzmanna strażnicy w obozach koncentracyjnych noszą polskie mundury, orły na rogatywkach i wydają komendy po polsku. Film Spielberga okazał się wielką manipulacją, oszustwem i nazwany został filmem Schwindlera. Okazuje się, że każda propaganda zostanie życzliwie przyjęta przez „pewne” środowiska, byle tylko była antypolska.
Błędów, przeinaczeń i przekłamań zawartych w programie można by tu przytoczyć jeszcze kilkadziesiąt. Są one świadectwem poziomu merytorycznego (i politycznego!) autorów i niestety także recenzentów.

Antykatolickie uprzedzenia

Na zakończenie przytoczymy tylko jedną manipulację z tak bardzo ważnego i obszernego tematu, jakim są stosunki żydowsko-chrześcijańskie.
Na s. 14 prezentowany jest temat „Średniowieczny antyjudaizm chrześcijański”, a na s. 39 autorzy proponują temat pracy pisemnej: „Omów rolę, jaką odegrał Kościół w kształtowaniu postaw antyżydowskich w wiekach średnich oraz przedstaw ewolucję jego stosunku do Żydów współcześnie”. Byłoby to w porządku, gdyby autorzy odwołali się również do okresu wcześniejszego, to jest od narodzin chrześcijaństwa do końca IV wieku po Chr.
Młodzież powinna także poznać, jaki był stosunek Żydów do chrześcijan. Po zamordowaniu Chrystusa, a potem pierwszych apostołów, akademia żydowska w Jawneh, przeredagowała punkt 12. w modlitwie zwanej „Osiemnaście Próśb”, jakie codzienne odmawia prawowierny Żyd do dnia dzisiejszego. Otóż dawniej 12. prośba dotyczyła Świątyni zburzonej w roku 70 po Chr., a od roku 80 w prośbie tej proszono, aby Jahwe wyniszczył wszelkich odszczepieńców, a szczególnie chrześcijan. Prośba ta w różnych odmianach zamieszczana jest w wielu modlitwach żydowskich i wielokrotnie powtarzana w Talmudzie. W myśl takich wskazań Żydzi byli inspiratorami i pomocnikami w trzech wielkich falach prześladowania chrześcijan w cesarstwie rzymskim w II-IV wieku. Dlaczego autorzy chcą pominąć takie sprawy, a stosunki między Żydami a chrześcijanami rozpoczynać dopiero od średniowiecza?
W religii chrześcijańskiej nie ma żadnych modlitw przeklinających Żydów, tak jak to jest w odniesieniu do chrześcijan w modlitwach żydowskich.

Nie do przyjęcia

Program, jaki na temat holocaustu zaproponowali Robert Szuchta i Piotr Trojański, jest nie do przyjęcia z następujących powodów:
– niezgodnie z zasadami cywilizacji naszego kręgu kulturowego różnicuje cierpienie ludzkie, dzieląc je na „wyjątkowe” i pospolite. Naszym zdaniem, każda martyrologia słabych, prześladowanych i bezbronnych zasługuje na głęboki szacunek i nie powinna być poddawana rasistowskim manipulacjom;
– program jest pełen wzniosłych słów o tolerancji, demokracji i szacunku dla innych, ale proponowane treści i oceny sprowadzają się do manipulacji politycznych i krzewienia nowego szowinizmu, tym razem żydowskiego;
– przez cały program przewija się jedna główna myśl: przy pomocy fałszów i przeinaczeń czyni się starania, aby wytworzyć w umysłach polskiej młodzieży poczucie winy za niepopełnione przez jej ojców zbrodnie, a tym samym odciążyć od odpowiedzialności tych, którzy przez zaniechanie pośrednio ułatwili holocaust (rządy mocarstw Zachodu, bogate żydostwo światowe, starszyzna żydowska w gettach);
– program i jego komentarze pełne są błędów merytorycznych, zniekształceń i manipulacji, które w fałszywym świetle przedstawiają postawy i działalność Polaków w okresie II wojny światowej, a to w celu stworzenia psychozy odpowiedzialności za holocaust, zaszantażowania Polaków i wyłudzenia korzyści materialnych w ramach Shoah-biznesu;
– postępowanie Żydów w historii przedstawione jest jako pasmo samych dobrych uczynków i miłości do niewdzięcznego otoczenia; nie ma natomiast wzmianki, co złego robili Żydzi swemu otoczeniu; w średniowieczu były to zakazane przez Kościół: handel niewolnikami, prostytucja i lichwa;
– nie zawiera słowa o zbrodniach Żydów popełnianych na Polakach pod okupacją sowiecką w latach 1939-1941 oraz nic o zbrodniach żydowskiej bezpieki w czasie instalowania w Polsce sowieckiego ustroju.
Jesteśmy we własnym kraju i nie pozwolimy na prowadzenie antypolskiej propagandy.

 

Pan Europy i Mein Kampf

Dodaj komentarz

Fragment noty wydawniczej
 
Bardzo niewielu Polaków wie, że Rząd Polskiej Rzeczypospolitej 38 razy w czasie II Wojny Światowej prosił Zachód o pomoc dla Żydów mordowanych przez Niemców. Szczególnie finansjera amerykańska była absolutnie głucha na polskie informacje. Od jednego podpisu żydowskiego notabla Bernarda Barucha, szefa przemysłu zbrojeniowego USA, zależało przydzielenie Polakom kilku samolotów, które z polskimi załogami udzieliłyby pomocy mordowanym Żydom w okupowanej Polsce. Nic takiego nie nastąpiło. Jakie siły za tym stały? Komu poza hitlerowcami zależało na holocauście milionów ludzi? Opracowanie niniejsze zawdzięczamy dr. Andrzejowi Leszkowi Szcześniakowi. Jest ono poszerzoną wersją hasła „Holocaust” z Encyklopedii „Białych Plam”, która podejmuje tematy trudne i przemilczane przez „politycznie poprawne” media, Jest ono poszerzoną wersją hasła „Holocaust” z Encyklopedii „Białych Plam”, która podejmuje tematy trudne i przemilczane przez „politycznie poprawne” media.

 

Fragmenty książki dr A.L.Szcześniaka „Holokaust”

KUŹNIA MYŚLI POLITYCZNEJ – OŚRODEK WIEDEŃSKI

To, co się działo w Niemczech, niewątpliwie przygotowywało grunt pod przyszłe teorie narodowosocjalistyczne, umownie określane jako hitlerowskie. Prawdziwą jednak kuźnią germańskiej myśli politycznej, która w poważnym stopniu ukształtowała światopogląd Hitlera i wizję tworzenia „Nowej Europy” dla wybranych elit, stał się ośrodek wiedeński. Uformował się on i działał w latach 1912-1923. Skupiał on ludzi o „otwartych poglądach”. Ośrodek ten, choć nie stanowiący formalnie żadnego związku ani loży, odegrał ogromną rolę w kształtowaniu się geopolitycznych i uniwersalistycznych wizji „uszczęśliwiania” świata. Należeli doń m.in.: Karl Haushofer (twórca teorii Lebensraum i współautor Mein Kampf Hitlera), Houston Stewart Chamberlain (twórca teorii o „wyższości” rasy aryjskiej, „duchowy Fundator III Rzeszy”), Walther Rathenau (przemysłowiec, polityk, minister spraw zagranicznych, twórca traktatu w Rapallo w 1922, zwolennik etatyzmu i współpracy z bolszewikami, Żyd antysemita), Adolf Hitler, Hjalmar Schacht (prezes Banku Rzeszy, poparł w 1933 dojście Hitlera do władzy, 1933-1945 realizował program zbrojeń Rzeszy), Ryszard Coudenhove-Kalergi (twórca idei Pan-Europy) oraz wielu przywódców późniejszej Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP). Rathenau i Schacht powiązani byli z środowiskami finansjery anglo-amerykańsko-żydowskiej, finansującej w 1917 roku rewolucję bolszewicką oraz byli wyznawcami określonego mondialistycznego socjalizmu. Haushofer był związany z brytyjską lożą masońską Golden Dawn, silnym ośrodkiem socjalistycznych fabianistów, którzy inspirowali i ukierunkowywali anglo-amerykański świat finansowy w kierunku centralizmu (totalitaryzmu). Coudenhove-Kalergi miał związki z mondialistycznymi politykami, którzy ostro propagowali wprowadzenie socjalistycznego planowania i systemu nakazowo-rozdzielczego w gospodarce (P. Vilemarest, Źródła finansowe komunizmu i nazizmu…, s. 143, 148-155). Ośrodek wiedeński sprecyzował na piśmie i wydał swe mondialistyczne programy. Zakładano w nich utworzenie wielkich globalistycznych regionów: Pansowieckiego, Panamerykańskiego. Paneuropejskiego, Panbrytyjskiego i Panazjatyckiego. W ten właśnie sposób, poza ideologiami i granicami od tej chwili anachronicznymi, konflikty byłyby regulowane dzięki racjonalnej organizacji świata powierzonej animatorom grupującym się w jednej szkole myślenia. To szczególne środowisko„chciało stworzyć system światowej kontroli, scentralizowany w rękach osobowości, które są zdolne dominować nad systemami polityczny mi wszystkich krajów i następnie ustanowić rodzaj wielkiej planetarnej całości gospodarczej” (C. Quigley, Tragedy and Hope…, s. 954). Na razie działania zaplanowane były na nieco mniejszą skalę. ” W trakcie wymiany punktów widzenia pierwsi jego inicjatorzy ustalili jednakże własną zasadę: Francja, jeszcze za bardzo nacjonalistyczna, nie powinna fedrować ekonomicznie i politycznie Europy. Powinny to być Niemcy, w owym czasie zdominowane przez socjalistów, którym brakowało kapitałów, które można wiec było kontrolować (mowa tu o okresie po I wojnie -ALS), finansując ich wzrost gospodarczy – Coudenhove-Kalergi miał swą placówkę w sercu ośrodka wiedeńskiego, tam, gdzie przybywają liczni inspiratorzy Adolfa Hitlera (…) dzielił on Z Chamberlainem uwielbienie dla Nietzchego, proroka Nadczłowieka. I taki sam podziw dla Oswalda Spenglera, dla jego metodycznej i zdyscyplinowanej „pruskości”, dla jego socjalizmu marzącego o „TrzeciejRzeszy”, którą w 1919, na sześć lat przed swą śmiercią, wieszczy Moller Van den Bruck, inny inspirator doktryny, którą w 1923 wyłożą Hitler i Rudolf Hess” (cyt. za P. Villemarest, s. 150). Elity polityczne owych czasów ścisłe kontaktowały się ze sobą i wzajemnie uzupełniały swe poglądy. Ośrodek wiedeński utrzymywał ożywione kontakty z antyżydowskimi lożami germańskimi, które w 1912 roku scalone zostały przez islamizującego Prusaka Rudolfa Glauera w Stowarzyszenie Thule. Do stowarzyszenia tego należeli m.in. Max Amman, Dietrich Eckart, Rudolf Hess, Adolf Hitler i Alfred Rosenberg – elita hitlerowskiej NSDAP. Ze stowarzyszeniem był także w kontakcie Coudenhove-Kalergi, który szukał zwolenników do rodzącej się idei Pan-Europy. Zaraz po zakończeniu I wojny światowej jego najbliższymi towarzyszami i zwolennikami byli: Rathenau i Schacht. To właśnie przewidział dokładnie Coudenhove (wraz z Schachtem), czemu dał wyraz w swej książce Pan-Europa (1923): „nadejście nowej Formy istnienia, nowej moralności w Europie może się dokonać tylko za pośrednictwem jakiegoś dyktatora” (cyt. za P. Villemarest, s. 152).

NA DRODZE DO PRZYWÓDZTWA

Adolf Hitler, obywatel austriacki, uciekł przed poborem do wojska w Austrii i zgłosił się na ochotnika w Bawarii. Uważał on, że głównymi winowajcami wojny byli Żydzi, którzy piastowali najważniejsze stanowiska w rządzie Austro-Węgier. Dlatego też Niemcy powinny zerwać sojusz z Austro-Węgrami: ” Ten sojusz musi być zerwany, im szybciej, tym lepiej dla narodu niemieckiego, także dla Niemców w Austrii. Poświęcenie monarchii habsburskiej nie jest żadną ofiarą, jeśli dzięki temu Niemcy osłabią swoich wrogów. Nie po to nałożyliśmy stalowe hełmy, aby ratować złajdaczoną monarchię, ale aby uratować naród niemiecki przed żydowską międzynarodówką apostatów równości”. W innym zaś miejscu dodawał: ” Przywódcy tego całego ruchu powinni natychmiast znaleźć się za kratkami. Trzeba się z nimi załatwić krótko. Należy użyć wszelkich środków, aby wy tępić tę zarazę” (H. Kardel, Hitler założycielem Izraela?, s. 44). W czasie wojny pisał Hitler do przyjaciela list, w którym zawarł jakby zarys swego przyszłego programu: ” Tak często myślę o Monachium i każdy z nas ma tylko jedno życzenie, aby jak najszybciej porachować się z tą bandą, to trzeba zrobić, niech kosztuje, ile chce; aby ci, którzy będą mieli to szczęście zobaczyć znów ojczyznę, zastali ją czystą, oczyszczoną z obcych wpływów; aby dzięki ofiarom i cierpieniom, które codziennie dotykają setki tysięcy z nas; aby dzięki rzece krwi, która płynie tutaj każdego dnia w walce przeciw całemu wrogiemu światu nie tylko zewnętrzni wrogowie zostali zmiażdżeni, ale aby również rozbity został rodzimy internacjonalizm „ (Archiwum Federalne w Koblencji NS 26/4). To właśnie Monachium stało się zaraz po wojnie terenem, który wymagał „oczyszczenia z elementów internacjonalistycznych”. Bawaria jako pierwsze państwo niemieckie ogłosiła się republiką, a jej pierwszym premierem został Żyd ze Wschodu – Kurt Eisner, który planował oderwanie Bawarii od Niemiec, usamodzielnienie jej, a nawet alians z Francją. Kolejnymi przywódcami Bawarskiej Komunistycznej Republiki Rad byli rosyjscy Żydzi: E. Levine-Nissen, M. Lewien i Tobias Akselrod. Levine-Nissen został rozstrzelany wyrokiem sądu specjalnego, Lewien po ucieczce do Rosji został członkiem rosyjskiego Komitetu Wykonawczego, a Akselrod, moskiewski bankier, został mianowany posłem bolszewickim na Litwie. Po stłumieniu bolszewickiej rewolty Monachium usiane było trupami niewinnych ludzi. W Berlinie przywódcami powstania Spartakusowców byli również Żydzi: Karl Liebknecht i Róża Luksemburg. Podobnie było na Węgrzech, gdzie przez kilka miesięcy komunistycznym dyktatorem był Żyd Bela Kun, który pozostawił po sobie pamięć swoich krwawych rządów. Wydarzenia z okresu funkcjonowania Bawarskiej Republiki Rad miały długotrwale skutki psychologiczne i stały się podstawą do stworzenia przez marszałka P. Hindenburga i gen. E. Ludendorfa osławionej teorii o „ciosie w plecy” (Dolchstoss) zadanym armii niemieckiej przez komunistów i Żydów. Stworzyły także sprzyjający klimat do rozwoju ruchu narodowych socjalistów w Bawarii, traktowanego jako przeciwwaga dla bolszewickiej rewolucji. Po opanowaniu Monachium przez „Białą Gwardię” powołano komisję śledczą, w skład której wszedł starszy szeregowy Hitler. Jego zadaniem było wytropienie wszystkich, którzy w okresie Bawarskiej Republiki Rad znajdowali się po niewłaściwej stronie. Hitlera chwalono za to, że „Jego oskarżycielskie pisma pomogły wyjaśnić niezmierzoną hańbę wojskowej zdrady dokonanej przez żydowską dyktaturę w okresie republiki rad.” Wkrótce potem Hitler został szefem komórki ds. agitacji w niewielkiej Niemieckiej Partii Robotniczej (DAP), która w 1920 roku przekształciła się w Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotniczą – NSDAP. Na zebraniu NSDAP w monachijskiej piwiarni Hitler ogłosił 25 punktów programu, z których 13 skierowanych było przeciw Żydom: „Żaden Żyd nie może być Volksgenosse (…) Jeśli niemożliwe jest wyżywienie całej ludności kraju, należy usunąć z Rzeszy wszystkich ludzi innej narodowości (…) Żądamy, aby wszyscy nie będący Niemcami, którzy przybyli do Niemiec po 2 sierpnia 1914 roku, zostali natychmiast zmuszeni do opuszczenia terytorium Rzeszy (…) Żądamy całkowitej konfiskaty wszystkich zysków wojennych”. Hitler objaśnił te punkty: „Robotnikom mówi się ciągle, ze powinni wyjechać do Rosji. Czy nie byłoby bardziej sensowne, gdyby Żydzi ze Wschodu pozostali tam, gdzie jest wy starczająca dużo pracy? Najpierw należy wyrzucić winowajców czyli Żydów, potem zabierzemy się za porządki na własnym podwórku. Dla przestępstw popełnionych przez spekulantów i lichwiarzy kary pieniężne są nieskuteczne „. Hitler tak podsumował pierwsze wielkie zgromadzenie nowo powstałej NSDAP: ” Wzniecony został ogień, z którego żaru wytopiony zostanie miecz przywracający wolność niemieckiemu Zygfrydowi i życie narodowi niemieckiemu. Przeczuwałem, ze nadciągającemu buntowi towarzyszy bogini bezlitosnej zemsty za zdradę 9 listopada 1918 roku „ (cyt. za H. Kardel, s. 54-55). W VII 1921 roku Hitler wystąpił z partii, uzależniając swą dalszą działalność od uzyskania stanowiska „pierwszego przewodniczącego wyposażonego w dyktatorskie kompetencje”. Kierownictwo partii wyraziło zgodę na piśmie, uzasadniając: „w uznaniu Pańskiego wkładu w rozwój ruchu czynionego z rzadką ofiarnością i bez wynagrodzenia, jak również Pańskiego niezwykłego talentu oratorskiego wyraża się gotowość przyznania Panu dyktatorskich kompetencji i z radością powita Pana na stanowisku pierwszego przewodniczącego, gdy tylko ponownie wstąpi Pan do partii” (G. Franz-Willing, Die Hitlerbewegung – Ursprung…, s. 113). Od tej pory niemiecki ruch narodowosocjalistyczny stał się antyżydowskim ruchem Adolfa Hitlera.

MEIN KAMPF I PAN-EUROPA

Hitler, pozyskawszy dla swych planów gen. E. Ludendorfa, na czele oddziałów SA (Sturmabteilungen, Oddziały Szturmowe) próbował dokonać zamachu stanu w Monachium (12 XI 1923). Władze wysłały policję przeciwko narodowym socjalistom, a Reichswehra (armia niemiecka) odmówiła poparcia puczu. Zamachowcy zostali aresztowani i oddani pod sąd. Hitler został skazany na 5 lat więzienia, ale w rzeczywistości w odosobnieniu przesiedział tylko dziewięć miesięcy i to w bardzo dobrych warunkach, gdzie przy współudziale Karla Haushofera i Alfreda Rosenberga przystąpił do napisania „biblii narodowych socjalistów” – Mein Kampf (Moja Walka). Gdy Hitler przekształcał w Monachium narodowy socjalizm na antyżydowski ruch, inny uczestnik wiedeńskiego ośrodka politycznego, Coudenhove-Kalergi – rozpowszechniał w Europie ideę wielkiej, sfederowanej całości i zyskiwał coraz więcej zwolenników w Austrii, Niemczech, Holandii, Francji i Szwajcarii. W krótkim czasie udało mu się pozyskać np. takich ludzi: Otto Abetz (późniejszy pracownik niemieckiego MSZ, ambasador Rzeszy przy rządzie Petaina), F. Aschenbach (przyszły deputowany z Bonn), H. Speak (późniejszy premier Belgii), Henri de Man (słynny polityk belgijski), oraz przekonać ich o konieczności stworzenia „ponadnarodowych” powiązań zmierzających do „Nowego Porządku”. Już w tym pierwszym okresie do wyznawania nowej idei dał się namówić Louis de Rothschild, wielki bankier z Wall Street, zaś Max Warburg zaczął poważnie zasilać finansowo działalność Coudenhove’a. Tenże, walcząc z anty-żydowskimi nastrojami, sam zaczął odkrywać w żydostwie wartości, które jego zdaniem były niezwykle cenne do scalenia narodów chrześcijańskiej (jak na razie) Europy. W jednej ze swych pierwszych prac Heid oder Heiliger proponował talmudyczną wizję uniwersalizmu: Chrystus jest tu tylko jednym z proroków, chrześcijaństwo skazane jest na zagładę i ma zginąć, narody Europy nie są zdolne do uratowania Europy i od nieszczęść może je uchronić tylko panowanie Izraela na ziemi. Do tego dodaje jeszcze autor wizję stworzonego przez Żydów „współczesnego socjalizmu”. W kolejnych swoich pracach Coudenhove-Kalergi wyznacza żydostwu specjalną rolę w misji kierowania Pan-Europą: jej „przywódcami mają być Żydzi, ponieważ dobrotliwa Opatrzność obdarzyła Europę Żydami jako nową rasą szlachecką z laski Ducha (…). Wyższość ich ducha predystynuje ich do odegrania roli głównego czynnika w tworzeniu się szlachty przyszlości (…). Europa zamiast zniszczyć Żydów dokonała wbrew swej woli drogą kunsztownej selekcji ich uszlachetnienia i wychowania do roli, którą mają spełnić w przyszłości jako naród -przywódca. Nic wiec dziwnego, że naród ten, wyrwawszy się Z uwięzienia gett, rozwija się w duchową szlachtę Europy. Tak więc w momencie, gdy szlachta feudalna rozpadła się. Boska Opatrzność obdarowała Europę, poprzez emanację żydostwa nową rasą z łaski Ducha. (…) Żydostwo nie jest nową szlachtą, ale tonem, dookoła którego grupuje się duchowa szlachta. Tworzy się duchowa, miejska rasa panów „ (R. Coudenhove-Kalergi, Praktischer Idealismus…, s. 51-54; przedruk pracy Adel z 1922;podkr.-ALS). W nowej Europie władcami mieli być Żydzi, a rządzonymi mieszańcy eurazyjsko-negroidalni lub, zgodnie z określeniem autora, „ludy aryjskiego obszaru językowego”. Coudenhove, opisując wizję przyszłej Pan-Europy i stosunków w niej panujących, posługuje się w stosunku do Żydów terminologią: Fuhrersnation (naród wodzów),Herrenrasse (rasa panów), Herrenvolk (naród panów), Herrenmensch (mężczyzna pan, władca). Teorie te zostały zawarte w pracy Pan-Europa, opublikowanej w pierwszej połowie 1923 roku. W półtora roku później ukazała się książka Mein Kampf Adolfa Hitlera, który zapożyczył wszystkie te pojęcia od Coudenhove’a. Hitler jednak odwrócił do góry nogami piramidę władzy zaproponowaną w Pan-Europie i na jej wierzchu osadził „szlachetną rasę aryjską”. Zapewnił przy tym Aryjczyków, że ochroni ich przed „knowaniami Żydów – największych wrogów rasy aryjskiej”. Ostrze obłędu rasistowskiego zostało odwrócone i zaczęło zagrażać kandydatom na władców Pan-Europy. Niezrażony tym Coudenhove-Kalergi rozwijał dalej swoje myśli i licytował się z Hitlerem w propagowaniu rasistowskich bredni. Coudenhove brylował na politycznych salonach i zdobywał poparcie polityków i bankierów, Hitler początkowo zdobywał masy, a gdy wielka finansjera przekonała się o skuteczności jego działań, wówczas to on stał się oczkiem w głowie i zasilony został przez banki poważnymi sumami. Napisana przez Hitlera w czasie jego pobytu w więzieniu Mein Kampf była w zasadzie programem, jaki mieli realizować narodowi socjaliści po dojściu do władzy. Stanowił on zlepek różnych ideologii, często nawzajem się wykluczających. Z teorii Gobineau wziął Hitler tezę o nierówności ras i uznał, że Niemcy jako Aryjczycy stanowią rasę najdoskonalszą. A jeśli tak, to są jednocześnie „nadludźmi”, a więc „narodem panów” (Herrenvolk u Coudenhove’a) i jako silni mają zawsze rację, a wszyscy „podludzie” powinni im się podporządkować. Program polityczny przedstawiony w Mein Kampf możnaw uproszczeniu ująć następująco – l) zniesienie wszelkich powinności i ograniczeń, jakie nałożył na Niemcy traktat wersalski, łącznie z odzyskaniem utraconych terytoriów; 2) przywrócenie Niemcom ich mocarstwowej pozycji w Europie i w świecie; 3) zjednoczenie w jednym państwie wszystkich Niemców i niemieckojęzycznych obywateli innych państw; 4) zdobycie dla „wielkiego narodu niemieckiego” przestrzeni życiowej na Wschodzie Europy, aby mógł się on swobodnie rozwijać; 5) „małowartościowe” narody zamieszkujące dotychczas te przestrzenie będą musiały je opuścić; 6) zapewnienie narodowi niemieckiemu, jako „narodowi panów” (Herrenvolk), władania nad innymi „małowartośćiowymi” narodami (Untermenschen) – usunięcie z terenu Niemiec wszystkich obcych, a szczególnie Żydów zatruwających naród niemiecki zarówno rasowo, jak i kulturowo; 7) zlikwidowanie w Niemczech marksizmu i wszelkich objawów bolszewizmu jako ideologii wrogich państwu i narodowi niemieckiemu. Mein Kampf przyjęta została w świecie z lekceważeniem. Politycy po prostu zignorowali zawarte tam groźne tezy, traktując je jako wytwór chorego umysłu jakiegoś mało znanego politycznego awanturnika. Nawet po dojściu Hitlera do władzy, gdy książka jego wydawana była w milionowych nakładach i stała się „biblią” narodowego socjalizmu, nie traktowano poważnie ludobójczych zamierzeń Fuhrera. On jednak wiedział, jak trafić swymi poglądami do narodu niemieckiego i przekonać go do idei nazistowskiej. Problem żydowski był najczęściej poruszany w Mein Kampf, nawet wtedy, gdy chodziło o sprawy innych państw. Wszędzie pojawiali się Żydzi, np. pisząc o Francji, włączał Hitler temat żydowski: „Zatrucie przez murzyńską krew nad Renem, w sercu Europy wynika zarówno z sadystycznej, perwersyjnej żądzyzemsty tego szowinistycznego, światowego wroga naszego narodu jak i z zimnej kalkulacji Żydów, zęby bastardyzację europejskiego kontynentu zacząć od centrum i zęby poprzez zainfekowanie niższym typem człowieka pozbawić rasę białą jej wladczych egzystencji. To, co Francja motywowana własną żądzą zemsty, kierowana przez Żydów, wyprawia dziś w Europie, jest grzechem przeciw istnieniu białej rasy i rzuci kiedyś na ten kraj wszystkie demony zemsty z pokolenia, które pohańbienie rasy uznało za grzech pierworodny ludzkości”. Żydom przypisywał również rewolucję rosyjską: „Najbardziej przerażającym przykładem jest Rosja, gdzie Żyd z prawdziwie fanatyczną dzikością, zadają
c nieludzkie cierpienia, zabił lub pozwolił umrzeć 30 mln ludzi, aby zapewnić panowanie nad wielkim narodem żydowskim literatom i giełdowym bandytom”
 (cyt. za H. Kardel, s. 78). Na tezy zawarte w Mein Kampf Hitlera miały także wyraźny wpływ poglądy badacza problemów rasowych prof. Hansa Guenthera, który w swej książce Nauka o rasie, wydanej w 1923 roku, pisał: ” Obserwacja i badania dowodzą, ze rozproszenie Żydów wśród narodów nieżydowskich powoduje ciągle niepokoje i intensyfikuje wrogość pomiędzy Żydami a nie-Żydarni aż do nienawiści. Zrozumienie tego faktu jest największą zasługą syjonistów. Syjoniści widzą jasno, że tylko zniesienie stanu współzamieszkiwania Żydów i narodów nieżydowskich jest sposobem na uporządkowanie stosunków między nimi. Wydaje się, że jest już dziś politycznie możliwe stworzenie w Palestynie ojczyzny dla narodu żydowskiego posiadającego prawno-międzynarodowe gwarancje istnienia” (H. Guenther, Rassenkunde des deutschen Volkes…, s. 430). Zapowiedzią, że hasła zawarte w Mein Kampf mogą być realizowane w praktyce, było zachowanie się bojówek SA wobec Żydów: bojkotowano sklepy żydowskie, w ciemnych uliczkach sprawdzano „aryjskość” napadniętych mężczyzn, rozlepiano antyżydowskie hasła, często bito Żydów w miejscach, gdzie według hitlerowców nie powinni się oni znajdować, studenci urządzali burdy, usuwając Żydów z uczelni, a ulubionymi pieśniami marszowymi SA były: „Wszystko będzie dobrze, gdy spod noża tryśnie żydowska krew” oraz „Cierpliwości zdradzeni bracia, już chwieje się Judy tron”. Na więcej nie pozwalała na razie policja Republiki Weimarskiej. Hitler, którego działalność była finansowana pieniędzmi z banków USA i Niemiec, przemierzał cały kraj w asyście swoich pretorianów i wszędzie na wiecach, w rozmowach z przemysłowcami i bankierami wygłaszał swoje credo: „Żydzi są naszym nieszczęściem”; ludziom zaś obiecywał pracę i przywrócenie godności Niemiec po anulowaniu wszystkich postanowień traktatu wersalskiego – „Dziś słuchały go Niemcy, a jutro cały świat” (cyt. z pieśni marszowej: „Heute gohort uns Deutschland, und morgen die ganze Wek”, z pamięci). Mimo tego reakcje polityków i obserwatorów wysokiego szczebla były zadziwiająco łagodne. Brytyjski attache wojskowy Thorne pisał do swojego ambasadora w Berlinie: ” Wszyscy oficerowie czują, że ruch narodowosocjalistyczny jest dziś najlepszym środkiem zdyscyplinowania niemieckiej młodzieży i wyrwania jej spod wpływu komunistów” (H. Kardel, op. cit., s. 96). Zachodni Żyd Stern, bardziej znany jako brytyjski magnat prasowy lord Rothemore i brat innego magnata prasowego lorda Nordcliffe’a, stwierdził w 1930 roku: „Jeśli wnikliwiej zanalizujemy możliwość przejścia władzy w ręce narodowych socjalistów, to zobaczymy, ze miałoby to wielorakie zalety. Narodowy socjalizm tworzy mocny wał przeciw bolszewizmowi eliminując niebezpieczeństwo, które polega na tym, że sowiecka krucjataprzeciw europejskiej cywilizacji dociera do Niemiec uzyskując w ten sposób taką pozycję w strategicznym centrum Europy, ze będzie nie do pokonania”. Ten sam autor pisał w 1939 roku, a więc w czasie, gdy narodowi socjaliści pokazali już, co potrafią: ” Hitler cierpiał widząc nieudolność ludzi rządzących jego krajem. Jako osobistą zniewagę odczuwał to widowisko, w którym przedstawiciele innej rasy robili w Niemczech i Austrii znakomite interesy, podczas gdy jego rodacy żyli w nędzy” (cyt. za H. Kardel, s. 97). Wybitny fizyk Albert Einstein, który jako poseł do Landtagu występował przeciwko oddaniu Polsce Pomorza, sam przezornie wyemigrował do USA, ale lekceważył finansowanie Hitlera przez wielki kapitał, jak i coraz bardziej groźne działania nazistów: „w ruchu narodowosocjalistycznym widzę na razie tylko konsekwencję obecnej trudnej sytuacji gospodarczej i dziecięcą chorobę republiki. Solidarność Żydów jest jak najbardziej wskazana, ale jakąś specjalną reakcję na wyniki wyborów uważam za niecelową „ (F.W. Fabry, Mutmassungen Uber Hitler…, s. 130).

WIELKI ŻYDOWSKI KAPITAŁ WSPIERA HITLEROWCÓW

W miarę przedłużania się wielkiego kryzysu Republika Weimarska przeżywała trudny okres. W 1932 roku bezrobotnych było ok. 6 mln, a głód i nędza zagrażały coraz większej części społeczeństwa. W tej sytuacji poparcie osiągały partie głoszące radykalne programy. Każda z nich posiadała uzbrojone bojówki i Niemcy stały się widownią krwawych walk ulicznych. Po wielkich sukcesach politycznych hitlerowska NSDAP przeżywała ostry kryzys. Zabrakło pieniędzy na utrzymanie aparatu partyjnego i bojówek. Wygłodniali i od miesięcy nie opłacani członkowie SA i SS(Schutzstaffein, Sztafety (Drużyny) Ochronne) kwestowali na ulicach, zbierając datki na ubożejącą partię, której dodatkowo groził rozłam. W katastrofalnej sytuacji z pomocą Hitlerowi pospieszył wielki międzynarodowy kapitał żydowski, który wcześniej dofinansowywał Lenina i Trockiego, a potem dopłacał do stalinowskich pięciolatek. Hitler, walcząc z Żydami, miał na myśli przede wszystkim Ostjuden (Żydzi ze Wschodu), do których z pogardą odnosili się bogaci i na ogół zasymilowani Żydzi Zachodu. Aby zapobiec napływowi na Zachód Ostjuden,nazywanych pogardliwie „galicyjskimi kaftaniarzami” albo „zawszonymi chałaciarzami”, wprowadzony został mały traktat wersalski, czyli Traktat o Mniejszościach Narodowych (1919). W walce z żydostwem ze Wschodu Hitlera od początku wspierali finansowo Żydzi z NowegoJorku. Tylko dzięki nim mogły się rozwijać oddziały SA i SS oraz istnieć w ogóle NSDAP. Kanclerz Republiki Weimarskiej, Heinrich Bruning, pisał do swego przyjaciela doktora Pechela: „Nigdy nie mówiłem o tym publicznie, ale w interesie Niemiec należałoby to uczynić i ujawnić, jak ci sami bankierzy jesienią 1930 roku wywierali naciski na ambasadora amerykańskiego Saketta, aby nastawić go negatywnie do mojego rządu a pozytywnie do partii”. Już na początku lat dwudziestych wielki bankier niemiecki, w czasie I wojny szef tajnej policji, Max Warburg radził prezydentowi Rzeszy F. Ebertowi, aby położył tamę napływowi Ostjuden. Kiedy jego bratanka Johna Warburga, który miał przekazać Hitlerowi pieniądze z Wall Street, ogarnęły wątpliwości, stryj powiedział: „Hitler to mocny człowiek i takiego człowieka Niemcy potrzebują. Mówiąc o Żydach Hitler ma na myśli Żydów galicyjskich, którzy od wojny zapowietrzają Niemcy. Żydów z dziada pradziada żyjących w Niemczech traktuje po partnersku. W partii socjaldemokratycznej i komunistycznej ton nadają Żydzi. Za nich się weźmie, nie dlatego, ze są Żydami, ale dlatego, że są socjaldemokratami albo komunistami” (cyt. za H. Kardel, s. 90). O misji młodego Warburga (syn Paula Warburga, współzałożyciela Biura Rezerw Federalnych USA w 1913 r.) do Niemiec wspomina także historyk szwajcarski (Rene Sonderegger) Sevcrin Reinhard: ” Człowiekiem, którego bankierzy wysłali do Niemiec, aby zbadał sprawę niemieckiej rewolucji, był młody Warburg, inteligentny, wykształcony, rozważny, znający język niemiecki, gdyż pracował kilka lat w hamburskim banku swego wuja. Zaopatrzony w najlepsze rekomendacje spotkał się w Monachium z Hitlerem, który bardzo chętnie „przybił” wyciągniętą dłoń bogatego Amerykanina”. To, jak wielkie sumy byly potrzebne Hitlerowi na utrzymanie NSDAP, może uświa domić skala wydatków na utrzymanie partii w 1932 r. – utrzymanie SA kosztowało wówczas około 180 milionów marek, a razem z innymi kosztami, takimi jak: utrzymanie aparatu partyjnego, wybory, podróże samolotami, wychodziło około 300 milionów marek, co było wówczas sumą ogromną. Ze składek członkowskich pochodziło zaledwie 1/6 tej sumy, resztę dostarczały banki żydowskie z USA i Niemiec. Według raportu holenderskiego autora Schoupa, Hitler dostał od banku Mendelsohn and Co. w Amsterdamie raz 10 milionów, a drugi 15 milionów dolarów; podobne kwoty przekazały banki: Kuhn, Loeb and Co., L. Morgan and Co., Samuel and Samuel (Severin Reinhard (Sonderegger), Spanischer Sommer…, przedruk raportu Schoupa). Jest to tylko mały fragment długiej listy zasilających Adolfa Hitlera banków żydowskich. Dopisać do niej należy m.in. banki Maxa Breitunga oraz całej niemiecko-amerykańskiej rodziny Warburgów. Bez pomocy międzynarodowych bankierów żydowskich hitlerowski ruch narodowosocjalistyczny nie miałby szans na przetrwanie, a tym bardziej na osiągnięcie przyszłego zwycięstwa.

KRÓL BANKIERÓW POŚREDNICZY W PRZEKAZANIU HITLEROWI WŁADZY

Ponowne zwycięstwo w wyborach, uzyskane przy pomocy zagranicznych finansów, i osiągnięta dzięki temu siła NSDAP skłoniły kierownictwo Niemiec do podzielenia się władzą z hitlerowcami. 4 I 1933 roku odbyło się tajne spotkanie Hitlera z byłym kanclerzem Rzeszy Franzem Papenem, zaufanym człowiekiem prezydenta Paula von Hindenburga. Spotkanie odbyto się w Kolonii w pałacu barona Kurta von Schroedera, „bogatego finansisty izraelskiego pochodzenia” (O. Strasser, Hitler et moi, s. 155), właściciela wielu banków niemieckich i anglosaskich, współtwórcy Klubu Londyńskiego. Papen z Hitlerem osiągnęli porozumienie: kanclerzem Rzeszy zostanie Adolf Hitlcr, wicekanclerzem von Papen. 30 I Adolf Hitler został legalnie powołany przez prezydenta Hindenburga na kanclerza Rzeszy Niemieckiej. Był to początek panowania nazistów w Niemczech. Organizator spotkania, baron Kurt von Schroeder, otrzymał od wdzięcznego Hitlera stopień generała SS. Kiedy po wojnie zeznawał przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze, tak uzasadnił swoje postępowanie: „Kiedy 6 listopada 1932 roku NSDAP poniosła porażkę i poparcie dla niej zaczęło maleć, pomoc dla niej stała się sprawą nie cierpiącą zwłoki. Wspólny interes całej gospodarki wynikał z lęku przed bolszewizmem” (cyt. za H. Kardel, s. 109). Schroeder, po zorganizowanym u niego spotkaniu von Papena z Hitlerem, stał się uprzywilejowanym członkiem hitlerowskiej elity władzy. Wstąpił do NSDAP. Jako członek Akademii Prawa Niemieckiego (Akademie fur Deutsches Recht) uczestniczył w opracowaniu Ustaw Norymberskich (1935), pozbawiających Żydów praw obywatelskich. Jako członek „Kręgu Przyjaciół Reichsfuhrera SS” (Freundenkreis Reichsfuhrer SS) brał udział w opracowaniu i nadzorze nad przebiegiem antyżydowskiej operacji pod nazwą „aryzacja”. Jako członek Izby Gospodarczej Rzeszy (Reichswirtschaftskammer) brał udział w opracowaniu planów masowej eksploatacji więźniów wszystkich typów niemieckich obozów (ok. 19 mln ludzi) oraz darmowej pracy przymusowych robotników sprowadzanych do Rzeszy z podbitych krajów Europy (w 1944 roku było to 7,1 mln ludzi). W XI 1947 roku Brigadefuhrer SS, baron Kurt von Schroeder, przestępca wojenny, skazany został na karę pieniężną i… 3 miesiące aresztu (Lexikon der deutschen Geschichte…, s. 1120).